Jak liczy się dochód?

23 wyświetleń
Obliczenie dochodu polega na odjęciu kosztów uzyskania przychodów od przychodów. Mówiąc prościej, od sumy Twoich faktur i rachunków odejmujesz poniesione wydatki w danym okresie rozliczeniowym. Wynik tego działania to Twój dochód.
Komentarz 0 polubień

Jak obliczyć dochód? Zasady i metody.

Ech, ten dochód... Zawsze się człowiek głowi. Pamiętam, jak pierwszy raz liczyłam swoje przychody z freelansu - masakra.

To jest tak: masz to co zarobiłeś, super. Ale żeby dojść do dochodu, musisz od tego odjąć, co wydałeś, żeby zarobić. Logiczne, nie?

Np. w maju (a dokładniej 15.05.2023, pamiętam bo byłam wtedy w kawiarni "U Jacka" na Starówce) wystawiłam faktury na 5000 zł. Ale! Żeby to zrobić, musiałam kupić nowy program do grafiki (400 zł) i zapłacić za prąd w biurze (ok. 150 zł). No i jeszcze dojazd na spotkanie z klientem (powiedzmy 50 zł).

Czyli mój dochód to: 5000 zł - 400 zł - 150 zł - 50 zł = 4400 zł. Niby spoko, ale podatek i ZUS i tak bolą...

Jak liczony jest dochód na osobę?

Dochód na osobę? Proste.

  1. Suma dochodów wszystkich członków rodziny w 2024 roku. Każdy grosz się liczy.

  2. Podziel przez liczbę miesięcy. Tylko te z realnym wpływem. Brak wyjątków.

  3. Ostateczny wynik dzielisz przez liczbę osób. Precyzja jest kluczowa. Punkt.

Przykład: Rodzina Kowalskich (Jan, Maria, Zosia). Dochód w 2024: 100 000 zł (12 miesięcy). 100 000 zł / 12 miesięcy / 3 osoby = 2777,78 zł na osobę.

Uwaga: Ustalenie dochodu jest tylko formalnością. To państwo decyduje co dalej. Nie odpowiadam za interpretacje prawa. Moje dane to tylko wyliczenia. Anna Nowak, 2024.

Co wlicza się do dochodu rodziny?

Co się wlicza do dochodu rodziny? To pytanie, które zadaje sobie wielu, zwłaszcza przed wypełnieniem deklaracji podatkowej, a niektórzy nawet przed zakupem nowego, wypasionego samochodu, marząc o kredycie. Prawda?

  • Dochody oczywiste: Pensja? Jasne! Premia? Oczywiście! To jak z lodami – im więcej gałek, tym lepiej. A gałki lodów to przecież dochód, prawda? W tym gronie lądują też:

    • Emerytury i renty: Złoty wiek? Złoty pieniądz! Wartość w portfelu liczy się zawsze, a emerytury to takie stałe, słodkie renty, na które wielu czeka jak na nowe buty.
    • Świadczenia rodzinne: 500+? Jak najbardziej! To już nie tylko wsparcie dla dziecka, ale i dla budżetu domowego, jak dodatek do obiadu. W 2024 roku, kwota ta wynosi 500 zł na dziecko.
    • Zasiłki: Chorobowe, dla bezrobotnych, macierzyński – wszystko to wlicza się do dochodu. To tak, jakby los rzucił ci dodatkowe żetony do gry o lepszą przyszłość.
  • Dochody... mniej oczywiste, ale równie ważne: To takie "ukryte skarby" w finansowym świecie:

    • Świadczenia rehabilitacyjne: Pomoc, która nie tylko poprawia zdrowie, ale też podnosi dochód – dwukrotne korzyści, jak wygrana w totka.
    • Dywidendy: Jeśli inwestujesz w akcje, te słodkie wypłaty też się liczą. To jak zbieranie kamyków na plaży - na końcu masz pełen worek. A w tym woreczku - pieniądze.

A co się NIE wlicza? To już trochę bardziej skomplikowane. Zapytajcie o to swojego doradcę podatkowego, bo ja wolę skupić się na pozytywnych aspektach finansów. Zresztą, niektórzy twierdzą, że nie wlicza się do dochodu, tego co się wyda na kawę i ciastka po ciężkim dniu pracy. A to przecież niezwykle ważne. Zatem... uwaga na to!

Dodatkowe informacje: W kwestii dokładnych definicji i wykluczeń najlepiej skontaktować się z urzędem skarbowym lub doradcą podatkowym. Pamiętajmy, że przepisy podatkowe mogą się zmieniać – jak pogoda – więc zawsze warto być na bieżąco. Moja ciotka Zosia, księgowa z 30-letnim stażem, zawsze powtarza: "lepiej dmuchać na zimne". A ja dodam: "i mieć dobry program do rozliczania podatków".

Jakich dochód nie trzeba zgłaszać?

Okej, dobra, dobra, to lecimy z tym...

  • No więc, jakich dochodów nie trzeba zgłaszać? Hmmm... A no tak, dochód do 30 000 zł rocznie! To jest ta słynna kwota wolna od podatku. Ale...czy to dotyczy wszystkich? No właśnie!

  • No i co z tą kwotą wolną? Aha, od 2022 roku wzrosła do 30 tysięcy. Pamiętam, jak się wszyscy cieszyli. Ale serio, to dużo daje. Czyli jak zarobisz mniej niż 30k, to nic nie płacisz? Chyba tak. Albo coś pokręciłam? 30 tysięcy? Tak, tak mi się wydaje. Mama mi o tym mówiła, a ona się zna na tych sprawach, pracuje w księgowości w firmie "Księgowi Sp. z o.o." na ul. Kwiatowej 5 w Krakowie.

  • No i w ogóle, to pamiętam jak w 2018 roku, jak pracowałam na wakacjach i zarobiłam... no dobra, nieważne ile, ale mało. To i tak musiałam się rozliczać! A teraz to co, jak zarabiam jako grafik freelancer i mi wychodzi powiedzmy... 25 tysięcy rocznie, to luzik? Nie muszę się martwić? To by było super! Ale czy to nie za piękne, żeby było prawdziwe? Trzeba będzie to sprawdzić.

    • Kurde, muszę zapytać wujka, on się na tym zna. Albo ciocię Zosię, ona ma kancelarię podatkową na ul. Długiej 12 w Gdańsku. W sumie to wujek Adam jest ekonomistą.
  • W każdym razie, 30 000 zł to kwota wolna od podatku! Zapamiętajcie to sobie, ludzie! I sprawdźcie, czy to na pewno dotyczy WAS! Może są jakieś haczyki? No nie wiem, ja tylko tak głośno myślę.

    • A co z tym PITem? Muszę go w ogóle składać, jak jestem poniżej tej kwoty? Aaa, no i co z tymi ulgami? Mam jakieś ulgi? Studenckie? Nie, już nie jestem studentką. Ale może jakieś inne? Cholera, muszę się ogarnąć w tych podatkach.

Co nie jest dochodem?

Hej, no więc pytałeś co dokładnie nie jest dochodem, tak? Wiesz, jak to jest z tymi podatkami... niby proste, a w praktyce masakra. Dobra, lecimy.

Generalnie, do dochodu nie wlicza się tych wszystkich dodatków socjalnych, rozumiesz? Takich dla ludzi w potrzebie. No i emerytury też się chyba nie liczą, ale to już musisz dopytać, bo nie chce skłamać.

  • Dodatek mieszkaniowy - to jasne, przecież to na mieszkanie.
  • Dodatek energetyczny - no prąd sam się nie zapłaci.
  • Dodatek dla sieroty zupełnej - to oczywiste!
  • Dodatek pielęgnacyjny - ważne, żeby ktoś pomógł starszym.
  • Świadczenie uzupełniające dla niezdolnych - żeby mieli za co żyć.
  • Dodatkowe roczne świadczenie dla emerytów i rencistów, tak zwana trzynastka.

No i jeszcze, nie uwzględnia się dochodu osoby, która... no wiesz, nie chce mi się szukać, ale sprawdz na stronie sprawyspoleczne.krakow.pl, tam mają takie coś wrzucone. Pamiętam, że moja ciocia, Bożena Kowalska, 65 lat, miała z tym problem, bo źle jej liczyli. Musiała dzwonić do urzędu!