Jak banki sprawdzają zatrudnienie?

92 wyświetleń
Banki weryfikują zatrudnienie najczęściej za pomocą zaświadczenia o zatrudnieniu i dochodach, podpisanego i opieczętowanego przez pracodawcę. Często wymagana jest także kserokopia umowy o pracę. Te dokumenty potwierdzają stabilność zatrudnienia i wysokość dochodów, co jest kluczowe dla uzyskania kredytu. Szybka i skuteczna weryfikacja zwiększa szansę na pozytywną decyzję kredytową.
Komentarz 0 polubień

Jak banki weryfikują zatrudnienie?

No wiesz, jak brałam kredyt na remont łazienki w maju 2023, w PKO BP, to potrzebowałam zaświadczenie z pracy. Normalne takie, z pieczęcią i podpisem szefa. Bez tego ani rusz.

Bank chciał też kopię mojej umowy o pracę. Zwykłą, taką którą dostałam od pracodawcy. Myślę, że to standardowa procedura.

Pamiętam, że wcześniej, kiedy zaciągałam kredyt na samochód (w Millennium, wrzesień 2021), też tak było. Trochę się nabiegałam po dokumenty, ale w końcu wszystko poszło sprawnie. Kosztowało mnie to pół dnia wolnego.

To chyba w każdym banku podobnie. W sumie logiczne, żeby się upewnili, że mam stałe dochody i jestem wiarygodna. Bez tego, kto by mi dał kredyt?

Pytania i odpowiedzi:

  • Jak banki weryfikują zatrudnienie? Zaświadczenie o zatrudnieniu i dochodach, kopia umowy o pracę.
  • Czy wymagane są dodatkowe dokumenty? Zależy od banku i rodzaju kredytu.

Jak bank weryfikuje zarobki?

Jak bank weryfikuje moje zarobki? No, w 2024 roku, w PKO BP, przy wniosku o kredyt, chcieli kserokopię mojej umowy o pracę. To było w lipcu, w oddziale na ulicy Krakowskiej w Warszawie. Byłam wściekła! Nie chciałam im dawać kopii, ale bez tego, ani rusz. Czułam się jak na przesłuchaniu, a nie jak klientka.

  • Umowa o pracę - kserokopia: To było najważniejsze.
  • Wyciąg z konta: Też go żądali. Na szczęście miałam online dostęp i mogłam wysłać go mailem.
  • PIT: Na szczęście nie musieli mieć PIT-a za 2023 rok, bo już wtedy miałam nową pracę i nie chciałam im udostępniać danych z poprzedniej firmy.

W innych bankach słyszałam, że chcą zaświadczenia z ZUS albo od pracodawcy. Ale ja, Magda Nowak, tego nie musiałam dostarczać. Ufff... Cała ta procedura była dla mnie bardzo stresująca. Ten formalizm… masakra! Potrzebuję kredytu na remont łazienki, a czuję się jak na przesłuchaniu w sprawie szpiegostwa. Co za czasy! Wkurzyłam się strasznie. Naprawdę.

Lista dokumentów, o które mogą pytać banki w 2024 roku:

  1. Kserokopia umowy o pracę
  2. Wyciąg z konta bankowego
  3. Deklaracja PIT
  4. Zaświadczenie o dochodach z ZUS lub US

Dodatkowo: Cała procedura zajęła mi około tygodnia. Denerwowałam się strasznie, bo potrzebowałam tego kredytu na już. Powtarzam - cała sprawa mnie niesamowicie zdenerwowała.

Czy mając umowę na czas określony można wziąć kredyt?

Jasne, że można! W 2024 roku wzięłam kredyt, pracując na umowę na czas określony. Było to w maju, w PKO BP. Stres? Ogromny! Serce waliło mi jak oszalałe, ręce się trzęsły, a potem ta ulga… kredyt zatwierdzony!

  • Bank: PKO BP
  • Kwota: 10 000 zł
  • Cel: remont łazienki, w końcu! Stara wanna była koszmarem.
  • Umowa: na czas określony, jeszcze 8 miesięcy do końca. Trochę się bałam, ale przełożona dała mi świetną referencję.

To było cholernie ważne dla mnie. Mieszkam w małym mieszkaniu na Ursynowie, i ta łazienka… masakra. Pleśń, zniszczone kafelki, wanna z dziurami… To wszystko mnie przerastało. Bank zadawał miliony pytań, ale w końcu się udało.

Zastanawiałam się, czy dam radę spłacać, ale ustaliłam sobie budżet, wszystko rozpisałam na kartce i… jakoś idzie. Jeszcze trochę i będę miała cudowną, nową łazienkę! A potem – może kredyt na nowe meble do salonu? Hehehe.

Lista dokumentów potrzebnych była długa, ale dałam radę. Z umową o pracę, wyciągiem z konta i referencją od szefowej wszystko poszło gładko, choć strasznie się denerwowałam. Było kilka nieprzespanych nocy.

Dodatkowe info: Bank sprawdził moją zdolność kredytową, ale to, że miałam umowę na czas określony, nie było przeszkodą. Ważne było to, że pracowałam tam już ponad rok i miałam stabilne dochody. I ta referencja – nieoceniona!

Co widzi bank w BIKu?

Bank, niczym wścibska ciotka na rodzinnym zjeździe, widzi w BIKu całe Twoje finansowe życie. No, może bez szczegółów, czy lubisz pizzę z ananasem, ale wszystko, co związane z kredytami.

Lista grzechów (finansowych):

  • Historia kredytowa: Czyli, czy byłeś grzecznym (lub nie) uczniem, spłacającym pożyczki na czas. Pamiętaj, że jak Marek z księgowości zapomniałeś kiedyś o karcie kredytowej, to teraz masz to jak na talerzu.
  • Zobowiązania finansowe: Ile aktualnie musisz oddać, komu i za co. Coś jak lista gości na weselu, tylko zamiast prezentów, Ty dajesz pieniądze.
  • **Scoring kredytowy: Numerologiczna wróżba dotycząca Twojej wiarygodności. Im wyższa liczba, tym mniej prawdopodobne, że uciekniesz z pieniędzmi do Ameryki Południowej.
  • Zaległości w spłacie: Wszystkie Twoje "ups, zapomniałem" momenty. Pamiętaj, że nawet jednodniowe spóźnienie potrafi zepsuć cały wizerunek. Jak plama na białej koszuli.
  • Zapytania kredytowe: Kto i kiedy pytał o Twoją historię kredytową. Im więcej zapytań, tym bardziej wyglądasz jak desperat szukający pożyczki od każdego, kto się nawinie.

A tak serio, to BIK jest narzędziem pomagającym bankom ocenić ryzyko udzielenia kredytu. Dzięki niemu, nie każdy dostanie pożyczkę na wymarzone wakacje na Malediwach. Co czasami może i dobrze, prawda?