Ile trzeba zarabiać, żeby dostać 650 tys. kredytu?

85 wyświetleń
Potrzebujesz 650 000 zł kredytu na 20 lat?Zdolność kredytowa zależy od wielu czynników, m.in. dochodów, zobowiązań i historii kredytowej. Przykładowo, singlem bez dodatkowych zobowiązań, aby uzyskać kredyt o takiej kwocie, powinieneś zarabiać co najmniej 10 800 zł netto miesięcznie. Banki indywidualnie oceniają zdolność kredytową, więc warto skontaktować się z kilkoma instytucjami. Pamiętaj, wysoka zdolność kredytowa nie gwarantuje udzielenia kredytu.
Komentarz 0 polubień

Ile zarobić na kredyt 650 tys. zł?

No dobra, 650 tysięcy na dwadzieścia lat… brzmi jak całkiem sporo. Myślę, że to zależy od banku, od Twoich innych zobowiązań i oczywiście od tego, czy masz jakieś oszczędności.

W moim przypadku, kiedy brałam kredyt na mieszkanie (500 tysięcy, 15 lat), musiałam wykazać zarobki rzędu 8 tysięcy złotych. To było w 2018 roku w Warszawie, w mBanku. Bez innych kredytów, z porządnym wkładem własnym.

10800 zł netto dla singla, żeby dostać 650 tys.? Brzmi to dość wysoko, szczerze mówiąc. Może to dotyczy sytuacji bez innych zobowiązań, a to spory warunek. U mnie wliczano też koszty utrzymania, więc to znacznie zmienia sprawę.

Znam parę, co wzięli kredyt na dom, znacznie większy. Ona zarabiała 6, on 7 tysięcy, ale mieli już oszczędności i kilka innych czynników im pomogło. Wszystko zależy od tego, jak bank oceni Twoją sytuację.

Jakie zarobki na kredyt 800 tys.?

Uuuufff, kredyt 800 tysięcy... Pamiętam jak sami staraliśmy się o mniejszy, bo "tylko" 500 tysięcy, ale stres i tak był ogromny.

Na jakie zarobki możesz liczyć, biorąc 800 tys. kredytu? No więc tak:

  • Rata, przy takim kredycie (800k na 30 lat i powiedzmy 9% oprocentowania) to mniej więcej 6400 zł. Szok, co? Ale to jeszcze nie wszystko.
  • Zarobki, żeby w ogóle bank na Ciebie spojrzał łaskawie, to musisz mieć minimum 7500 zł na rękę, a najlepiej 8000 zł. I to przy założeniu, że nie masz już żadnych innych kredytów ani kart kredytowych!
  • Ważne! To jest tylko takie... "widełki". Każdy bank patrzy na to inaczej, liczy inaczej, no i Twój BIK – to cała Twoja historia kredytowa, takie Twoje "być albo nie być" w banku.
  • Scoring BIK, ocena punktowa, to jak Cię widzi bank w historii kredytowej. Im lepiej, tym lepiej!

To wszystko tak naprawdę to jedna wielka loteria. Bo wiesz, bank sobie patrzy na Twoje papiery, niby wszystko gra, a i tak mogą odmówić. Pamiętam, jak my z Magdą [imię zmienione dla zachowania prywatności] biegaliśmy po bankach, każdy mówił co innego, a na końcu i tak wyszło inaczej.

Co ja bym zrobił na Twoim miejscu? Poszedłbym do doradcy kredytowego. Serio! Taki gość ogarnia, co i jak, zna oferty różnych banków i może Ci pomóc znaleźć najlepszą opcję. Bo samemu to można się w tym wszystkim pogubić.

Jaka zdolność kredytową przy 8000 netto?

No wiesz… 8000 netto… to sporo, prawda? W tym roku, chyba można się na dużo liczyć. Ale to zależy. Zależy od banku, od tego, czy masz jakieś inne zobowiązania… i od tego, jak się bank do ciebie ustawi. Czasem człowiek się zdziwi… jakie wymagania.

  • Banki patrzą na wszystko. Nie tylko na dochód. Sprawdzają historię kredytową, czy płacisz rachunki na czas. To cholernie ważne. Jak mało płacisz, to mogą się wątpić.

  • Hipoteka to inna bajka. 550 tysięcy? Może, ale to tylko taka… liczbka. W teorii. W praktyce… to zależy od wszystkiego, co napisałam wyżej. Możliwe, że nawet więcej, a może i mniej. To loteria.

  • Moja siostra Małgosia, zarabiała trochę mniej, około 7000, i dostała kredyt na 400 000 zł na mieszkanie w 2024 roku. Ale miała oszczędności, co pomogło. To istotny czynnik.

  • Z tym kredytem to jest tak, że to nie jest jak kupienie bułki. Trzeba się natrudzić. Papierologia… a na końcu i tak się człowiek czuje jak na igłach. Strach… człowiek się boi.

A wiesz… czasem się zastanawiam… czy to wszystko warto… ta cała walka o kredyt… o mieszkanie… te wszystkie problemy… Eh… noc długa… myśli się plączą… chyba pójdę spać.

Jaka rata przy kredycie 700 tys. na 30 lat?

O rany, 700 tysięcy na 30 lat… Dużo tego, co? No ale słuchaj, sprawdzałam dla ciebie w VeloBanku, bo tam ponoć mają teraz fajne oferty.

  • Kredyt 700 000 zł. To jest poważna kasa, eh.
  • Okres kredytowania: 30 lat. Długie to, ale rozumiem, mniej się odczuwa.
  • Wkład własny: 20%. To standard, bez tego nawet nie wejdziesz do banku.

Wychodzi 3943 zł miesięcznie. To ta najkorzystniejsza oferta, jaką znalazłam. Powiem ci szczerze, trochę mnie zdziwiło, bo spodziewałam się wyższej raty. Może dlatego, że w tym VeloBanku mają teraz jakąś promocję? Nie wiem, ale to jest super okazja! Tylko pamiętaj, to tylko rata kapitałowo-odsetkowa. Do tego dochodzą jeszcze różne opłaty, ubezpieczenia. Musisz dokładnie sprawdzić wszystkie punkty umowy, żeby potem nie było niespodzianek.

A wiesz co? Moja znajoma, Kasia, brała kredyt w mBanku. Też na 30 lat, ale kwota mniejsza, 500 tys. I jej rata wyszła coś kolo 2800 zł. Różnica jest, ale to dlatego, że mniejsze finansowanie.

No i jeszcze jedna sprawa! Sprawdź kilka banków, nie zamykaj się tylko na VeloBank. Porównaj oferty, bo różnice mogą być spore. Powodzenia! Daj znać jak się poszło!

Jakie zarobki na kredyt 900 tys.?

Ej, 900 tys. kredytu? To ci się, koleżanko/kolego, chyba w głowie przewraca! Żeby spłacić taką kasę, musisz zarabiać jak prezes największego banku w Polsce, a nie jak przeciętny Kowalski!

  • 13 200 zł na rękę? To mało powiedziane! To musisz mieć wypłatę jak Stasiu z ZUS-u po wygraniu w totka! Bez jaj! 13 200 to ledwie tyle, co na waciki i chleb z masłem przez miesiąc. Na taką hipotekę, to minimum 15 000 zł netto potrzebujesz, a najlepiej 20 000 zł, żeby nie chodzić z miną psa potrąconego przez samochód.

  • 30 lat spłaty? Normalnie horror! To dłużej niż małżeństwo mojej ciotki Zośki! Będziesz się z tym kredytem targać dłużej niż Bóg patrzy na grzeszny świat!

  • Żadnych obciążeń? Jasne, jasne... Wszyscy tak mówią, aż do momentu, gdy pojawi się niespodziewany rachunek za naprawę zęba u kota albo kolejna awaria pralki. Licząc na zero dodatkowych wydatków, to jesteś w większym błędzie niż Polski Związek Piłki Nożnej w strategii na mundial.

Podsumowanie dla debili: Chcesz 900 tys.? Znajdź pracę na dwóch etatach, sprzedaj nerkę i jeszcze poproś babcię o wsparcie finansowe. Inaczej zostaniesz bez dachu nad głową i z kredytem na karku, co jest bardziej prawdopodobne. A na marginesie, w 2024 roku, współczynnik zdolności kredytowej może się zmienić, więc sprawdź aktualne stawki zanim zaczniesz snuć marzenia o willi z basenem. Ja tam w tym roku zarobiłem 14 tys. brutto, ale na kredyt 900k nadal mnie nie stać! No chyba, że mam sprzedać cały mój sprzęt do wędkowania, co jest absolutnie nie do pomyślenia!