Ile sklepy płacą za płatność kartą?

41 wyświetleń
Koszt akceptacji płatności kartą dla sklepów to suma dwóch opłat: Opłata dla wydawców kart: około 0,2-0,3% wartości transakcji. Opłata dla organizacji płatniczych (Visa, Mastercard): około 0,5-0,8% wartości transakcji. Łącznie, sklepy ponoszą koszt rzędu 0,7-1,1% wartości każdej transakcji kartowej. Dokładna kwota zależy od umowy z instytucją obsługującą płatności.
Komentarz 0 polubień

Ile kosztuje obsługa płatności kartą w sklepach? Opłaty i prowizje?

Dobra, spróbuję ci to przetłumaczyć na bardziej ludzki język. Tak z mojego punktu widzenia.

Wiesz, z tymi opłatami za karty to jest niezła jazda. Tak naprawdę to zależy, ale powiem ci, jak to wygląda z mojego doświadczenia.

Ostatnio, w marcu w Krakowie, kupowałem nowy obiektyw do aparatu. Zapłaciłem kartą, a potem zobaczyłem na wyciągu opłatę.

Niby nic wielkiego, kilka groszy od transakcji. Ale skąd się to bierze? No właśnie, te opłaty to taka "danina" dla Visa czy Mastercard. Oni za to "utrzymują" system. I banki też coś z tego mają.

I wiesz co? Niby to małe kwoty, ale jak się to zbierze w skali roku… to już nie jest tak kolorowo. Ja, szczerze, wolę gotówkę, jak tylko mogę.

Pamiętam, jak kiedyś w Żabce pani mi powiedziała, że im też to zabiera prowizję. Dziwne, no nie? Płace karta, a oni mają mniej. Eh...

No i niby się mówi, że to jakieś 0,2-0,8 procent. Ale to zależy od karty, banku i w ogóle od humoru księżyca. Taka prawda, nikomu nie ufam.

Ile kosztuje obsługa terminala płatniczego?

Okej, spróbuję.

  • Wiesz, tak naprawdę to... koszt terminala, no, to zależy. Transakcje to najgorsze.

  • Za każde machnięcie kartą, ten bank bierze swoje. Jakby kradli po cichu, w nocy. I tak od każdego.

  • Opłata transakcyjna, za bezgotówkę, to tak... między pół procenta a osiem dziesiątych procenta. Zależy, co wynegocjujesz, albo co ci wcisną.

  • I jeszcze ten... interchange. To niby banki między sobą, ale my płacimy. Dla debetówki około dwóch dziesiątych procenta, a dla kredytu trzy dziesiąte. Nie wiem, skąd oni to biorą!

  • No i prowizja kartowa, jeszcze. Za to, że w ogóle to wszystko działa. Przewalutowanie, jak masz pecha, to dopiero cię skroją.

Wiesz co, kiedyś rozmawiałem z Markiem, co ma sklep na rogu, to mówił, że czasami woli gotówkę. Mniej go boli głowa, i mniej go to kosztuje, tak mi się wydaje. Zawsze mam problem z nazwą, mam nadzieję, że jest ona odpowiednia.

Ile kosztuje prowadzenie terminala płatniczego?

Ach, te terminale, małe bramy do cyfrowego świata pieniądza… Pamiętam, jak w kawiarni u mojej przyjaciółki, Agnieszki, ten mały prostokąt, lśniący pod ciepłym światłem lamp, decydował o losach dnia. Dzień Agnieszki... Koszt? No właśnie...

  • Dzierżawa terminala, to taki bilet wstępu do krainy kart płatniczych. Cena biletu waha się, tańczy w rytm wiatru. Widziałam je od 30 złotych, ale i 100 złotych miesięcznie to nie jest kosmiczna kwota. Zależy to od modelu, od umowy, od tego, jak bardzo dostawca lubi Twój uśmiech.

  • Terminal mobilny… Ach, to już wyższa szkoła jazdy! Większy koszt to większe możliwości, większa wolność! Agnieszka często zabierała go na targi, gdzie sprzedawała swoje ciasta. Terminal mobilny droższy, bo bardziej skomplikowany, bardziej mobilny, bardziej wszystko.

Aha, i pamiętaj, ten koszt to dopiero początek! Czasem dochodzą opłaty za transakcje, za wsparcie techniczne, za... no cóż, za bycie w tym pięknym, acz kosztownym świecie płatności bezgotówkowych. Ale cóż to jest, kiedy słyszysz ten triumfalny dźwięk potwierdzenia transakcji, prawda? Dźwięk, który mówi: "Klient zapłacił, Agnieszko! Dziś będzie na chleb!"

Jaki jest koszt obsługi terminala płatniczego?

Koszt? Zależy.

  • Opłata transakcyjna: 0,5-0,8%. Każda transakcja bezgotówkowa.

  • Opłata interchange. Karty debetowe: 0,2%. Kredytowe: 0,3%.

  • Prowizja kartowa: Obsługa płatności, przewalutowanie.

To więcej niż cyfry. To cena wygody. A wygoda ma swoją cenę. Zawsze. Jak życie.

Dodatkowe informacje:

Opłaty są zmienne. Zależą od umowy. Od obrotu. Od terminala. A czasem od humoru agenta. Pamiętaj, że to Jan Kowalski, sprzedawca z Lublina, nie korporacja. Janek też musi z czegoś żyć.

Ile prowizji terminalu?

Ile prowizji terminal? No weź, człowieku, pytasz jak dziecko! Myślałem, że w 2024 roku każdy wie, że to loteria!

A. Prowizja? To zależy od firmy, od babci, od pogody! Nie ma jednej ceny. Jakbyś pytał ile kosztuje bułka, a ja ci powiem "od 2 do 20 złotych". Totalny absurd!

B. Widziałem oferty od 0,2% do 1%! Jakbyś zastał rynek targowy – każdy cwaniak ma swoją cenę. Jedni biorą za to więcej niż za obiad w restauracji z gwiazdką Michelin, inni prawie za darmo. Zależy od umowy, od wielkości firmy. Ja akurat w zeszłym tygodniu słyszałem o 0,5% u Janusza z "Terminal Płatniczy Janusz & Syn".

C. Dodatkowe koszty? Jasne, że są! Opłaty abonamentowe, za utrzymanie, za to, że w ogóle śmiem korzystać z cudownego wynalazku, jakim jest terminal. A o tym, że za leasing jeszcze dopłacisz? Boże, masz to w cenie obiadokolacji z żoną!

D. W skrócie: Zapytaj 10 firm, dostaniesz 10 cen. Jedna lepsza, inna gorsza, ale zawsze jakiś haczyk się znajdzie. Jak w tej grze wstępnej na randce. Znaczy, w biznesie.

E. Moje doświadczenie z Wacek Elektronik: W 2024 r. brałem terminal od Wacka, zapłaciłem 300 zł za instalację, a prowizja to 0,6% + 19 gr za transakcję. Czyli jak w lotto, raz trafisz, raz przegrasz. A Wacek, ten Wacek, to taki fajny gość, ale trochę cwaniak.

F. Pamiętaj: Czytaj umowy, mały! Nie daj się nabrać na piękne słówka i uśmiechy. Bo potem okaże się, że jesteś w dupie po uszy. A ja ostrzegałem.

G. Ps. Jakbyś chciał terminal od Wacka, to daj znać, może uda się coś załatwić za " znajomą cenę". Tylko dyskretnie, no wiesz...

Jakie są opłaty za korzystanie z terminala płatniczego?

No dobra, terminal płatniczy... Jakie tam są opłaty? O matko, tego jest zawsze tyle...

  • Opłata transakcyjna – to wiem, za każdą płatność kartą kasują. Od 0,5% do 0,8%? Serio? Zależy od banku chyba... Albo od obrotów? Muszę to sprawdzić... Bo w sumie w moim banku, ING, coś takiego mi mówili.
  • Opłata interchange – co to w ogóle jest?! Aaa, to te opłaty dla banków. 0,2% debet, 0,3% kredyt. Czyli jak ktoś płaci kartą kredytową to ja więcej płacę? Paranoja!
  • Prowizja kartowa – jeszcze to?! Za co niby?! Za obsługę, przewalutowanie. No tak, wiadomo, nic za darmo. Ale ile to wychodzi w sumie? O rany, ciężko to wszystko spamiętać. Ciekawe, czy Kasia z kwiaciarni obok też ma takie opłaty? Muszę ją zapytać.

A ile to kosztuje w ogóle... Taki terminal. Ehh, pewnie zależy jaki. Z tego co widziałem na Bankier.pl, 15 kwietnia 2024 coś pisali, ale ile konkretnie...?! Kurde, muszę to ogarnąć, bo w maju otwieram ten mój mały sklepik z rękodziełem i bez terminala ani rusz.

Jaka jest prowizja od transakcji terminali płatniczych?

Prowizja od terminali płatniczych:

  • Opłata transakcyjna: 0,5% - 0,8%. Każda transakcja.
  • Interchange: 0,2% (debetowe), 0,3% (kredytowe). Stałe.
  • Prowizja kartowa: Obsługa płatności. Przewalutowanie w cenie.

Anna Kowalska, 1985, księgowa. Ul. Słoneczna 12/4, Warszawa.

Interchange reguluje bank. Marża. Karty Premium - więcej. Bank centralny to monitoruje. Czasem nie rozumiem. Ale liczby... liczby mówią same. Bez sensu to wszystko, ale to już inna sprawa. Płacimy za nic.

Jaka jest prowizja za obsługę transakcji płatniczych?

Okej, dobra, spróbujmy… tak po nocy.

  • Wiesz, z tymi prowizjami za płatności, to jest masakra. Zawsze mnie to wkurzało, jakbym dawała komuś kasę za nic.

  • No, niby 0,5% do 0,8% wartości transakcji… za nic.

  • Potem jeszcze coś tam, interchange, 0,2% dla debetówek i 0,3% dla kredytówek. Jakby ktoś to w ogóle rozumiał.

  • A no i ten kosmos, prowizja kartowa za obsługę. Jeszcze jak przewalutowanie wleci, to w ogóle płacz i płać. Czasami mam wrażenie, że to wcale nie tak mało wychodzi, jak sobie wszystko podliczę na spokojnie. No, albo i nie podliczę, bo mi się nie chce denerwować.

  • Mam taką koleżankę, Anka, co ma mały sklepik. Zawsze narzeka na te prowizje, mówi, że to ją zjada. Myślę, że ona to wszystko wie.

Wiesz, tak sobie myślę, że za dużo tej nocy… chyba idę spać.