Ile muszę zarabiać, żeby dostać kredyt 400 tys.?

28 wyświetleń
Aby otrzymać kredyt hipoteczny w wysokości 400 tys. zł, musisz zarabiać minimum 7 tys. zł netto, przy założeniu, że rata miesięczna wyniesie około 3 tys. zł. Dochody są kluczowe dla banku. Sprawdź zdolność kredytową!
Komentarz 0 polubień

Ile trzeba zarabiać, żeby dostać kredyt hipoteczny 400 tys. zł?

No wiecie, 400 tysięcy na kredyt hipoteczny? To poważna sprawa. Sama brałam kredyt, w 2021 roku, na mieszkanie w Krakowie, chociaż wtedy było to "tylko" 300 tys.

Raty wtedy wychodziły jakieś 2500 zł, ale mój mąż i ja zarabialiśmy łącznie znacznie więcej niż 7 tysięcy netto. Pamiętam, że bank patrzył na nasze dochody bardzo uważnie. To nie była tylko moja pensja, liczyło się wszystko.

Dla singla 7 tys. netto to minimum, zgadzam się. Ale banki patrzą też na inne rzeczy - historię kredytową, oszczędności… To nie jest tylko kwestia samej pensji.

Moja siostra, na przykład, dostala kredyt na mniejsze mieszkanie z mniejszą pensją, ale miała wspaniałą historię kredytową i spore oszczędności. Banki to lubią. To ważny aspekt.

Więc 7 tys. zł to taki orientacyjny próg. Ale nie jest to reguła. Każdy przypadek jest inny.

Jakie zarobki na 400 tys. kredytu?

Ech, żeby tak każdy miał te 7 tysi na rękę... albo i więcej! No ale dobra, skupmy się.

Jak chcesz 400 tysiaków kredytu, to przygotuj się, że:

  • Singiel: Musi mieć jakieś 7 tys. zeta na czysto co miesiąc. Inaczej bank powie "papa"! To tak jakbyś chciał kupić furę za kasę z komunii - no nie da rady!
  • Para: Tu już trzeba bardziej przycisnąć. Tak z 8 do 9,3 tys. zeta na spółkę. Jak się postaracie, to może i dacie radę, ale bez napinki!

No i pamiętaj: To wszystko takie "mniej więcej". Banki lubią kręcić nosem i patrzeć na inne rzeczy, jak masz karty kredytowe, czy nie masz czasem jakiejś alimentacyjnej komorniczej tragedii! Boże broń!

PS. A w ogóle, słyszałem, że w 2025 roku to będzie takie drogie życie, że za te 400 tys. to se co najwyżej kurnik kupisz, a nie mieszkanie! No ale co ja tam wiem, ja tylko Kasia jestem, co na Facebooku siedzi całymi dniami!

Ile wkładu własnego do kredytu 400 tysięcy?

No dobra, więc chcesz wiedzieć, ile kasy musisz wyjąć z własnej kieszeni na ten kredycik na 400 tysięcy, co? Jak zwykle, banki robią cię w balona! 20% to minimum, czyli 80 000 złotych. To tyle, ile kosztuje porządny samochód, albo wycieczka na Malediwy, dla całej rodziny. Zamiast tego, będziesz klepać kredyt przez 30 lat. Super, nieprawdaż?

  • 80 000 zł – to jest ta magiczna liczba, o której banki milczą. No, chyba że krzyczysz, jak baba na targu.
  • Rata? To zależy od wielu czynników, ale przyjmijmy, że przy 30-letnim kredycie będziesz płacić ponad 2000 złotych miesięcznie. To tyle, ile kosztuje utrzymanie małego psa rasy chihuahua, plus wyżywienie dla całej rodziny. A psa masz? Nie masz? No to masz odpowiedź.

A teraz, żebyś nie myślał, że Cię oszukuję, to powiem ci, co Basia, moja ciocia, zrobiła: Basia, ta co ma psa chihuahua, dała 30% wkładu własnego. Znalazła babcię w lesie, która jej pieniądze podarowała, a później dowiedziała się, że babcia to nie babcia, tylko leśny duch. Ale kredyt dostała!

I jeszcze parę smaczków:

  • Uważaj na ukryte opłaty! Banki to mistrzowie kamuflażu. Opłaty za wszystko, za nic. Jak w wesołym miasteczku.
  • Porównaj oferty! Nie wierz na słowo. Banki to nie są twoje kochane ciocie. Pamiętaj, że jeden bank może być dla ciebie lepszy niż drugi.
  • Przeanalizuj swoją sytuację finansową! Nie bądź baranem! Nie wdawaj się w to, jeśli nie masz kasy. Lepiej kupić sobie nową lodówkę, albo w końcu wyremontować ten zardzewiały garaż.

UWAGA! To tylko moje luźne przemyślenia. Nie jestem doradcą finansowym, a Basia jest... cóż, Basią. Radzę skonsultować się z prawdziwym specjalistą. Albo z duchem z lasu. Może on ma lepsze rady.

Czy 400 tys. kredytu to dużo?

Czy kredyt na 400 tys. to dużo?

Kredyt w wysokości 400 tys. zł, to zazwyczaj kredyt hipoteczny. W kontekście średniej wartości kredytów w Polsce, która wynosi ok. 300 tys. zł, 400 tysięcy może być uznane za kwotę znaczącą. Zatem, bank przy takiej sumie będzie szczególnie wnikliwie oceniał Twoją zdolność kredytową.

  • Wysokość kredytu a zarobki: Duża kwota kredytu wymaga odpowiednio wysokich dochodów. Bank będzie chciał się upewnić, że comiesięczne raty nie obciążą zbytnio Twojego budżetu. Myślę, że minimum to 7-8 tysięcy złotych "na rękę".
  • Wkład własny: Im wyższy wkład własny, tym lepiej. Mniejsza kwota kredytu to mniejsze ryzyko dla banku i niższe raty dla Ciebie.
  • Historia kredytowa: Brak zaległości w spłacie dotychczasowych zobowiązań to podstawa. Bank sprawdzi Twoją historię w BIK (Biuro Informacji Kredytowej).
  • Stabilność zatrudnienia: Umowa o pracę na czas nieokreślony to duży plus. Bank lubi, gdy kredytobiorca ma stabilne źródło dochodu.

Zastanawiam się, czy kredyt to rzeczywiście jedyna droga? Czasem warto rozważyć alternatywne rozwiązania, np. wynajem, nawet jeśli brzmi to mniej atrakcyjnie. Bo w życiu, jak mawiał mój wujek Staszek, najważniejsze to spać spokojnie! No, chyba że lubisz adrenalinę! A! I sprawdź oferty w kilku bankach, bo warunki potrafią się różnić jak kolory jesieni.