Ile miesięcy do zdolności kredytowej?

30 wyświetleń
Okres uwzględniany przy ocenie zdolności kredytowej różni się między bankami. Niektóre instytucje analizują dochody z ostatnich 3 miesięcy, inne z 6, a nawet 12. Wpływ na to ma także charakter wynagrodzenia (stałe, zmienne, podwyżka). Zawsze warto sprawdzić indywidualne wymogi danego banku przed złożeniem wniosku. Kontakt z doradcą kredytowym pomoże uniknąć nieporozumień.
Komentarz 0 polubień

Ile miesięcy historii kredytowej potrzebuję do kredytu?

No wiesz, z tym kredytem to różnie bywa. W PKO BP sprawdzali mi historię z ostatnich sześciu miesięcy, w maju zeszłego roku. Potrzebowali wtedy potwierdzenia dochodów.

A w mBanku, kiedy brałem kredyt w marcu 2022 na remont łazienki (kosztował mnie 15 tys. zł), patrzyli na rok wstecz. To było trochę nerwów, bo miałem wtedy nieregularne wpływy.

Zależy od banku, prawda? Raz trzeba mieć 3 miesiące historii, raz 6, a czasem i 12. To jest szaleństwo! Moim zdaniem, powinno być jasno określone.

Podwyżka, premie... wszystko ma znaczenie. Ja w zeszłym roku dostałem premię w grudniu, to pomogło mi w wniosku o kartę kredytową w Alior Banku.

Krótko mówiąc? Im dłuższa historia, tym lepiej. Ale trzy miesiące to absolutne minimum, z mojego doświadczenia.

Ile miesięcy trzeba pracować, żeby dostać kredyt?

Trzy miesiące? Pff, to bajka dla naiwnych! W banku, w którym pracuje moja ciocia Halina (a uwierz mi, wie ona o kredytach więcej niż księgowy z siedmioma doktoratami!), mówią, że trzy miesiące to jak chwilowy kaprys wiosennej pogody. Niestabilne, zmienne, i tak szybko przechodzi!

  • Minimum to 3 miesiące, ale to tylko teoria. W praktyce? Im dłużej pracujesz, tym większe szanse. To jak z upiekiem ciasta – im dłużej się piecze, tym bardziej puszyste.

  • Bankierzy to ludzie praktyczni. Chcą widzieć stabilizację. Trzy miesiące to za mało, żeby się przekonali, że nie jesteś tym gościem, co pracuje tylko do pierwszego.

  • Myślisz, że trzy miesiące pracy to dowód Twojej niezawodności? To jak okazać bankowi kartkę z wierszykiem i oczekiwać miliona złotych.

Krótko mówiąc: 3 miesiące to minimum, ale lepiej mieć więcej. Przynajmniej 6, a najlepiej rok. Wtedy bankierzy będą patrzeć na Ciebie jak na złotą rybkę, a nie jak na królika.

P.S. Moja ciocia Halina doradza też posiadanie oszczędności. Wiesz, taka mała poduszka finansowa, żeby bank widział, że jesteś ostrożny i rozsądny. Nie jak ten mój kuzyn Zbyszek, który kupił na kredyt samochód i teraz jeździ rowerem. Bo kredytu nie spłaca.

P.P.S. Dane z 2024 roku wskazują, że ten minimalny okres zatrudnienia jest bardzo często podważany przez indywidualne banki i ich wymogi. Wszystko zależy od wielu czynników, takich jak historia kredytowa, zarobki i rodzaj kredytu.

Czy można dostać kredyt przy umowie na czas określony?

Jasne, że można! W 2023 roku brałam kredyt na remont mieszkania, a miałam wtedy umowę na czas określony. Nerwów było co niemiara, ale się udało.

  • Bank: ING. Wybrałam ich, bo siostra tam ma konto i chwaliła sobie obsługę.
  • Umowa: Pracowałam wtedy w firmie "ABC Sp. z o.o." na umowie na czas określony – rok. Zakończyła się w listopadzie. Kredyt dostałam w czerwcu.
  • Dowody: Musiałam dostarczyć mnóstwo papierów! Wyciągi z konta za ostatnie pół roku, zaświadczenie o zarobkach z pracy (potwierdzenie regularności wpłat), umowę o pracę, oczywiście kopię dowodu osobistego i wszystkie możliwe inne dokumenty, które bank zażądał. Pamiętam, że listę potrzebnych dokumentów dostałam mailem.
  • Odczucia: Stres był ogromny! Bałam się, że mi nie dadzą. Spałam po nocach, myślałam o tym ciągle. W końcu zadzwonili i powiedzieli, że kredyt został przyznany! Ufff, ulga!

To było naprawdę wyczerpujące. Potrzebowałam pomocy siostry, która wszystko mi objaśniła i pomogła z papierkami. Najgorsze było czekanie na decyzję banku. Ale warto było! Remont skończyłam na czas i jestem bardzo zadowolona z efektu.

P.S. Oczywiście, kwota kredytu nie była jakaś astronomiczna. Mieszkanie jest małe, a remont nie był zbyt rozległy. Ale i tak jestem wdzięczna, że mi go dali. Bank brał pod uwagę przede wszystkim historię moich wpływów na konto i brak zaległości w spłatach innych zobowiązań. To chyba najważniejsze.

Czy rodzaj umowy ma wpływ na kredyt?

Tak.

  • Umowa o pracę na czas nieokreślony – preferowana przez banki. Stabilność. Pewność dochodów.
  • Umowa o pracę na czas określony – Może być problem. Bank analizuje datę ważności umowy.
  • Umowa zlecenie/o dzieło – Trudniejsza akceptacja. Brak ciągłości. Wysokie ryzyko dla banku. Może wymagać dodatkowych zabezpieczeń, np. poręczenia. Wymagany długi staż współpracy.
  • Działalność gospodarcza – Potrzebne zaświadczenia o dochodach. Analiza zysków i strat za ostatnie lata. Składki ZUS. PIT.
  • Emerytura/renta – Stabilne źródło dochodu. Bank analizuje wysokość świadczenia.

Anna Kowalska, doradca finansowy, ul. Słoneczna 5, Warszawa. Telefon nieaktualny. Życie. Gra w której stawka jest zawsze wysoka.

Jak długo trzeba mieć działalność, żeby dostać kredyt?

Eh… no wiesz… kredyty… to taka… nocna rozkmina. Wiesz, siedzę tu, kawa zimna, a w głowie tylko te cyfry…

  • Rok to minimum. Tak, tak, słyszałam, że większość tych bankowych rekinów, chce cię widzieć przynajmniej rok na placu boju. Rok… cały rok… żeby móc się o cokolwiek prosić.

  • Dwa lata? To już coś. Ale są tacy, co chcą dwóch. Dwa lata ciężkiej pracy, a potem dopiero możesz się poczuć… jak klient. No wiesz… nie klient, ale… ktoś ważny. Może.

No i jeszcze to… to wszystko takie… niepewne. Jak to całe życie. Czasem się czuje, że lata lecą, a nic się nie zmienia. Znam Agnieszkę, jej firma ma już dwa lata i z kredytem wciąż walczy. Pech.

  • Sprawa indywidualna. No bo wiesz, to nie jest tak, że jeden rok i kredyt w kieszeni. To zależy od tylu czynników. Od tego, ile zarabiasz, jakie masz rachunki, czy spłacasz inne pożyczki… a w te wszystkie papierki się wpatruję od godzin… i już mi się ciemno robi w oczach. Tak to jest z tym kapitalizmem… czy jak to się nazywa…

No, ale co tam… przynajmniej kawa jest. Chociaż zimna. A jutro… jutro znowu to samo. Będę dzwonić do banków… i szukać tego przeklętego kredytu. Może w tym roku się uda… albo w nastęnym.

Dodatkowe informacje: W 2024 roku warto sprawdzić indywidualne oferty banków, bo wszystko zależy od ich polityki kredytowej. Nie ma jednej stałej reguły.

Czy na własnej działalności dostanę kredyt?

No dobra, to tak...

  • Pytasz o kredyt na własnej działalności? No, teoretycznie tak, da się. Ale...

  • Banki lubią wiedzieć, że kasa będzie wracać. Jak masz firmę od wczoraj, to trochę lipa. Patrzą na staż. Rok, dwa? Może wtedy coś ruszy.

  • Mój kuzyn, Piotrek, ma zakład stolarski od 5 lat i dopiero teraz dostał kredyt. Wcześniej go spławiali. Dużo zależy. Od obrotu. Od tego, jaką masz historię w BIK-u. Od tego, czy ZUS i US masz w porządku.

  • Wiesz, bank to nie caritas. Chcą zarobić, a nie stracić.

Listę możesz sobie spisać i zanotować. Jest już późno i nie mam siły myśleć.