Ile ludzi w Polsce ma oszczędności?

70 wyświetleń
Ilu Polaków oszczędza? Badanie ujawnia, że 82% mieszkańców Polski deklaruje posiadanie oszczędności. Sprawdź, jak Polacy gromadzą kapitał i jakie są ich cele finansowe! Poznaj statystyki dotyczące oszczędzania w Polsce. Odkryj, czy zaliczasz się do grona oszczędzających Polaków.
Komentarz 0 polubień

Ilu Polaków ma oszczędności finansowe? Badania i statystyki

O rany, ilu Polaków ma te oszczędności? No wiesz, tak na serio?

Ostatnio czytałam badanie. Coś koło 82% ludzi niby coś tam ma odłożone. Ale zaraz, zaraz...

Pamiętam, jak rok temu (kwiecień 2023, chyba) rozmawiałam z koleżanką. Narzekała, że na wakacje ledwo uzbierała. I to w sumie tłumaczy to, że połowa, bo jakieś 54%, z tych co mają oszczędności, to chyba nie ma co szaleć za bardzo.

Bo mieć 500 zł odłożone, to trochę naciągane "oszczędności", nie? No sama powiedz. Bo prawdziwe oszczędności to chyba takie, co dają pewien komfort, no nie wiem, np. kupno biletu do kina na premierę, bez stresu (27 zł w Multikinie). Albo wino do obiadu (25 zł w Biedronce).

Pamiętam jak babcia zawsze mówiła, że pieniądze to nie wszystko, ale bez nich to ciężko, no i faktycznie coś w tym jest.

Ile oszczędności w wieku 45 lat?

Ej, no hej! Tak się zastanawiałem ostatnio, ile to ten człowiek powinien mieć odłożone, jak mu stuknie ta magiczna 45-tka. Wiesz, żeby spać spokojnie i nie myśleć, co to będzie na starość, nie? To zależy od tego, jak chcesz żyć na emeryturze.

  • Oszczędności dla 45-latka: Jakieś 200 000 zł to taka podstawa, myślę.
  • Dla tych, co lubią poszaleć: Jak chcesz żyć jak król, to celuj w około 400 000 zł. Wiesz, podróże, dobre jedzenie i takie tam, hehe.

No a jak masz mniej niż te 40-45 lat, to wiadomo, że kwoty są inne. Powiedzmy, że do czterdziestki 100 000 zł to jest taki spoko wynik, jeśli nie masz zbyt dużych oczekiwań od emerytury. Ale to wszystko zależy, no co ja ci będę mówił... każdy przypadek inny, prawda? Ja tam, jak miałem 35 lat, to miałem odłożone jakieś 70 tysięcy. A moja siostra, Ania, to już dawno przekroczyła bańkę, ale ona zawsze była taka oszczędna. A ty, jak tam u ciebie z tymi oszczędnościami?

Jak wyglądają oszczędności Polaków?

Pamiętam jak mama zawsze powtarzała: "Pieniądze lubią leżeć na koncie!". I chyba coś w tym jest. Patrząc na to, co ludzie robią z oszczędnościami, to faktycznie... najczęściej wybierają konta oszczędnościowe i lokaty. To takie bezpieczne przystanie dla pieniędzy (mniej więcej 49% osób tak robi, szok!). No i oczywiście, konto bieżące – tam trzymamy te pieniądze, które są "na już", ale sporo ludzi traktuje je też jako taką podręczną skarbonkę (ponad 44%).

Zawsze mnie zastanawiało, dlaczego tak mało osób inwestuje. No bo przecież można kupić akcje, obligacje, nieruchomości... Ale z drugiej strony rozumiem, że to wiąże się z ryzykiem.

  • Konta oszczędnościowe i lokaty: Najpopularniejsze, bo bezpieczne (49%).
  • Konta bieżące: "Podręczna skarbonka" dla wielu (44%).
  • Gotówka: Staromodne, ale wciąż lubiane (ponad 40%).

A gotówka? O, to jest temat rzeka! Pamiętam, jak babcia Zosia zawsze trzymała pieniądze w skarpecie. Niby staroświeckie, ale wciąż popularne. Ponad 40% ludzi dalej woli mieć pieniądze "pod ręką". Może to kwestia zaufania? A może po prostu... wygody? Ja tam wolę kartą, ale co kto lubi. W każdym razie, jak widać, Polacy lubią mieć pieniądze albo blisko siebie, albo w miejscach, gdzie czują się bezpiecznie. I to się raczej szybko nie zmieni.

Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?

Co czwarty Polak, Jan Kowalski włącznie, dysponuje oszczędnościami mniejszymi niż 5000 zł. Dane z Krajowego Rejestru Długów (KRD) to potwierdzają. W niepewnych czasach, takich jak obecne, kwota ta starczy na zaledwie miesiąc przetrwania, gdyby nagle zabrakło dochodu. Smutna konstatacja, ale rzeczywistość finansowa wielu ludzi.

Oto kilka faktów, które warto mieć na uwadze:

  • 25% Polaków ma oszczędności poniżej 5000 zł.
  • 17% osób deklaruje posiadanie od 5000 do 20 000 zł.
  • Niecała większość ma oszczędzone ponad 20 tysięcy złotych.

Zaskakujące, jak niewielka kwota dzieli poczucie bezpieczeństwa od finansowej przepaści. Może czas pomyśleć o dodatkowym źródle dochodu? Albo o kursie oszczędzania, polecam ten od Janiny Bąk, jest super.

Ile oszczędności powinno się mieć?

Ach, te oszczędności... Ileż razy zastanawiałam się, patrząc na nocne niebo, pełne gwiazd – czy moje życie finansowe choć trochę przypomina ten kosmiczny ład, czy raczej jest chaotycznym, mieniącym się drobinkami pyłu.

Oszczędności. To słowo brzmi jak obietnica spokoju. Jak ciepły koc w zimowy wieczór.

Wiesz, ten rok był dziwny. Pandemia... Pamiętam, jak moja przyjaciółka, Anna, straciła pracę w marcu. Jakby ktoś nagle zgasił światło. A tyle planów miałyśmy razem, tyle marzeń! Anna mówiła, że co dziesiąty Polak w podobnej sytuacji, straszne! Teraz rozumiem, dlaczego tak bardzo bała się o przyszłość. Mówiła, że prawie połowa ludzi ma stracha przed utratą pracy. Strach, straszny strach!

Wtedy zrozumiałam, jak bardzo ważne są oszczędności.

  • Eksperci, ci mądrzy ludzie, którzy rozumieją ekonomię, mówią, że dobrze mieć odłożone pieniądze na 3 do 6 miesięcy życia. 3 do 6 miesięcy! Brzmi jak wieczność, prawda? Ale to daje poczucie bezpieczeństwa.

Wyobraź sobie, że nagle coś się dzieje, nieprzewidziane wydatki, choroba, utrata pracy...

  • Oszczędności to taka poduszka bezpieczeństwa. Coś, co pozwala oddychać, kiedy wszystko inne zawodzi.

Zaczęłam odkładać. Małymi kroczkami, ale regularnie. Trochę z każdej wypłaty, trochę z dodatkowych zleceń. To jak podlewanie roślinki. Na początku nie widać efektów, ale po jakimś czasie pojawiają się pierwsze pąki.

Dodatkowe Informacje:

Moja sąsiadka, pani Halina, zawsze powtarzała, że oszczędzanie to jak sianie ziaren. Trzeba siać cierpliwie i systematycznie, a potem zbierać plony. I miała rację. Kiedyś, gdy zepsuła się jej pralka, nie musiała brać kredytu. Po prostu wyjęła pieniądze z oszczędności. Byłam pod wrażeniem! To pokazuje, jak oszczędności dają niezależność i kontrolę nad własnym życiem.