Ile jest pieniędzy w bankach?
Ile pieniędzy jest obecnie w polskich bankach?
Oj, ciężko powiedzieć ile dokładnie kasy siedzi w polskich bankach. Słyszałam kiedyś, że to jakaś astronomiczna suma.
Pamiętam, jak w zeszłym roku, 14 marca, byłam w banku w Warszawie przy Krakowskim Przedmieściu i babcia z koleżanką gadały o swoich oszczędnościach. Mówiły o milionach, ale to raczej były ich życiowe oszczędności.
Bilion złotych? To dla mnie abstrakcja. Jakbym miała tyle, to pewnie już bym mieszkała w jakiejś willi na Mazurach. Serio!
Ale tak na poważnie, te liczby, 1 bilion 959 miliardów złotych… To chyba łącznie depozyty firm i ludzi prywatnych. Wiesz, te wszystkie nasze konto oszczędnościowe, lokaty...
Ludzie trzymają kasę w bankach, bo tak bezpieczniej. Ja też trzymam, chociaż nie mam aż tak dużo. Jak kupiłam ten rower (2 tys zł, pamiętam dokładnie), to wpłaciłam resztę na konto.
Możliwe, że 1 bilion 264 miliardy złotych to tylko oszczędności ludzi, czyli my, Kowalski, Nowak i inni. A firmy mają swoje grube miliardy. Potężne pieniądze.
Ile jest gotówki w obiegu w Polsce?
No dobra, jazda! Ile tej kasy w obiegu lata? Jakby to powiedziała moja babcia Bronia: "Pieniędzy jak lodu na Alasce, ale w portfelu pustki!".
- Gotówka w obiegu: Na kwiecień 2024 roku, to bagatela 374,8 miliarda złotych. Tyle kasy, że hej! Czyli jakby każdemu Polakowi dać po jakieś... no dobra, nie chce mi się liczyć, ale dużo!
- Skąd to wiem? A no z czarodziejskiego pudełka, zwanego Internetem! Ponoć to dane od jakiegoś banku centralnego, czy coś tam.
- Co jeszcze tam pisali? Że depozyty w bankach też wzrosły, o 18,4 mld zł, ale kogo to obchodzi, jak mnie na waciki brakuje?
- Dodatkowa ciekawostka: Mówią, że jakby tak złożyć wszystkie te banknoty jeden na drugim, to by się dało polecieć na księżyc i jeszcze by zostało na hot-doga! No dobra, może trochę przesadzam... ale wyobraźnia to potęga!
W jakim banku jest najwięcej pieniędzy?
O matko, banki, banki... Najwięcej kasy? No jasne, PKO BP, 421,6 mld zł – w tym roku, przynajmniej tak mówią. Ale Pekao też ma sporo, 271,9 mld zł, o cholera, to dużo! A co z moim kontem? W sumie, mam tam grosze, a chciałabym mieć więcej. Może zmienić bank? Nie wiem.
Lista banków:
- PKO BP - Mega kasa! Aż 421,6 mld zł! Niezłe.
- Pekao - Też mają sporo, 271,9 mld zł. Drugie miejsce.
- Santander - Z premią do 700 zł. Ciekawe, ale mniej kasy niż w PKO. 245,9 mld zł.
- ING Bank Śląski - 210,1 mld zł. Na czwartym miejscu.
Który wybrać? Hmm... Nie wiem, to zależy od potrzeb, a ja nie mam pojęcia, jakie są moje potrzeby! Może PKO BP, bo najwięcej mają? Ale czy to najważniejsze? Eh... Trzeba by porównać oferty. Może Santander, ta premia kusząca, 245,9 mld zł, nieźle. Tylko czy na pewno? Znowu rozważania...
- PKO BP: najwięcej pieniędzy, ale czy najlepszy?
- Pekao: dużo kasy, ale nie wiem, czy lepszy od PKO.
- Santander: premia! A kasa? Trochę mniej niż w PKO.
- ING Bank Śląski: mniej kasy niż pozostałe trzy.
Jakieś promocje są? Może promocje ważniejsze od kwoty w banku? Ja nie wiem! Totalny chaos w mojej głowie! Zawsze to samo!
Dodatkowe info: Sprawdziłam w internecie. Dane z października 2024. No i to tylko aktywa banków, a nie zysk. To zupełnie coś innego. A ja nadal nie wiem, jaki bank wybrać. Masakra!
Ile wynosi dziura budżetowa?
No to mamy przewał! 240,3 miliarda złotych w dziurze budżetowej! Jakby ktoś całą Polskę w pierogi nadziewał, a potem te pierogi w kiblu utopil! Matko Boska!
Lista wydatków to chyba jakaś kpina:
- Samoloty dla prezydenta - pewnie złote kibelki mają!
- Drogie wódki dla polityków - co tam, kilka milionów się znajdzie!
- Remonty pałaców - bo przecież tynk musi być idealnie gładki, żeby się nie obraziły te wszystkie ważne osoby!
A co z dochodami? 626 miliardów, hehe, jakby ktoś wygrał na loterii i zapomniał o podatkach. Mało!
Punkt drugi:
- Podatki od januszy biznesu - jakby się z nimi szło po rozum do głowy, to by więcej było!
- Opłaty za śmieci - a co, mamy śmieciami jeziora zasilać?
- Akcyza na bimber - ale ileż tego bimbru trzeba wypić, żeby to pokryło dziurę!
To wszystko wina tych wszystkich urzędników, co palcami w nos i się wypinają! W tym roku 2024, prawie ćwierć biliona złotych w plecy. Moja babcia więcej w życiu nie zarobiła! Widać, że ktoś się dobrze bawił, a my teraz będziemy to odrabiać. A na dodatek w tym roku (2024) cena ziemniaków poszła w górę, a pensje jak zawsze, jak za komuny. Ja się pytam, gdzie ta kasa znika?! No gdzie?!
Dodatkowe info (bo i tak mało kto to przeczyta): Moja ciocia Halina mówi, że to wszystko przez te "europejskie dotacje", a ja mówię, że to przez tych co się na stołkach przykleili. Koniec kropka!
Ile wynosi budżet państwa Polski?
Budżet państwa na 2025 rok prezentuje się następująco:
Dochody: 632,6 mld zł. To kwota, która obrazuje wpływy do kasy państwa, pochodzące z różnych źródeł.
Wydatki: Limit wydatków to aż 921,6 mld zł. Suma ta wskazuje na ambicje rządu, ale też rodzi pytania o efektywność alokacji środków.
Deficyt: Nie może przekroczyć 289 mld zł. Deficyt to swoisty "dług", który państwo musi pokryć, a jego wysokość zawsze wzbudza gorące dyskusje.
Interesujące, jak te liczby wpłyną na codzienne życie każdego z nas...
Co się stanie, gdy prezydent nie podpisze ustawy budżetowej?
No cóż, scenariusz jest dość... dramatyczny. Prezydent z ustawą budżetową? To jak walc niedźwiedzia z balerina - może być pięknie, ale częściej kończy się katastrofą.
Punkt pierwszy, czyli cisza przed burzą: Jeśli przez 4 miesiące od wrzucenia projektu ustawy do Sejmu, nic się nie dzieje, prezydent wkracza do akcji. Nie ma tu mowy o grzecznym pukaniu do drzwi. To raczej wejście z przytupem, niczym generał na inspekcję.
Punkt drugi, czyli ultimatum: Ma 14 dni na podjęcie decyzji. I to nie jest decyzja o tym, czy chce herbaty, czy kawy. To decyzja o rozwiązaniu Sejmu. Wyobraź sobie tę scenę: prezydent, poważny, z twarzą jak skała (a może raczej jak zirytowany goryl?), podpisuje dekret. Dramat!
Czyli w skrócie: brak podpisu prezydenta pod ustawą budżetową w ciągu 4 miesięcy od przedłożenia projektu do Sejmu może zakończyć się skróceniem kadencji Sejmu. Prezydent ma 14 dni na decyzję po upływie tych 4 miesięcy.
Zauważcie, że to jest jak gra w pokera. Stawką jest cały Sejm. A prezydent ma asa w rękawie, choć nie koniecznie jest to as kier. Może to być as pik, który wywróci do góry nogami polityczną kartę.
Dodatkowe info, czyli smaczki dla dociekliwych: W 2023 roku ustawa budżetowa została uchwalona bez większych problemów (choć były mniejsze przepychanki, naturalnie). Ale kto wie, co przyniesie przyszłość? Może nowy prezydent będzie miał fantazję do takich gry, a może nawet zapragnie zagrać w "rozwiązanie Sejmu"?
Ps. Moja ciocia Zofia mówi, że polityka to jak gotowanie zupy. Dużo składników, dużo mieszania i zawsze może się coś przypażyć. I ma racja.
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.