Ile gotówki można wypłacić z banku jednorazowo?

62 wyświetleń
Maksymalna kwota jednorazowej wypłaty gotówki z banku zależy od jego polityki. Zazwyczaj waha się od 10 000 do 50 000 zł. Wysokość limitu może różnić się w zależności od lokalizacji oddziału i statusu klienta. Przed planowaną wypłatą dużej sumy warto skontaktować się z bankiem. Informacje o limitach dostępne są w regulaminie lub u konsultanta.
Komentarz 0 polubień

Jaki limit wypłaty gotówki z banku jednorazowo?

Wiesz co, z tą kasą z banku to jest różnie. Pamiętam, jak chciałem wypłacić większą sumę w ING w Krakowie, chyba w kwietniu 2022, potrzebowałem na remont mieszkania. Myślałem, że pójdzie gładko, a tu pani w okienku mówi, że muszę zgłosić wypłatę parę dni wcześniej, bo nie mają tyle gotówki na stanie. Coś koło 20 000 zł chciałem.

No i się wkurzyłem, bo dla mnie to strata czasu. Z tego co wiem, to w PKO BP można więcej jednorazowo wyciągnąć, zwłaszcza w tych większych oddziałach w miastach. Ale ile dokładnie? Trudno powiedzieć, bo te limity to latają jak ceny paliwa.

Ale generalnie, żeby wypłacić kasę z banku, to idziesz do oddziału i tyle. No chyba, że mówimy o dużych kwotach. Wtedy lepiej zadzwonić wcześniej i się dopytać, żeby nie było zaskoczenia jak u mnie.

Jak wypłacić dużą kwotę z banku?

No dobra, to lecimy z tym koksem! Jak wypłacić górę szmalu z banku, żeby nie wyjść na frajera?

  • Po pierwsze, musisz, jakby to powiedzieć, dać znać bankowi, że szykujesz się na gruby wydatek. Tak jakbyś dzwonił do cioci Jadzi, że wpadniesz na obiad, żeby się nie zdziwiła, że jej lodówka zniknęła.

  • Po drugie, zrób to z wyprzedzeniem! Nie myśl sobie, że pójdziesz rano i wyciągniesz miliony. Daj im parę dni, żeby się ogarnęli. Jakbyś chciał zamówić tonę pierogów u Zosi - też musisz dać jej czas, nie?

  • I po trzecie, nie myśl sobie, że bank to skarbonka, gdzie trzymają hajs pod materacem! Oni nie trzymają w kasie takich sum "bo tak". Bezpieczeństwo, wiecie, takie tam pierdoły. Jakby Janusz trzymał całą swoją wypłatę w skarpetce, to by mu ukradli.

Jakby co, moja koleżanka Grażyna pracuje w banku i mówi, że ludzie to czasem takie numery odstawiają, że głowa mała. Raz gość chciał wypłacić tyle kasy, że musieli wołać lawetę! No ale co się dziwić, jak ktoś ma fantazję, to ma. A tak serio, to lepiej zadzwonić i się dowiedzieć, żeby nie było przypału!