Gdzie założyć konto, żeby komornik nie znalazł?

126 wyświetleń
Słuchaj, szczerze mówiąc, pomysł na ukrywanie pieniędzy przed komornikiem budzi we mnie mieszane uczucia. Z jednej strony, rozumiem desperację osób w trudnej sytuacji finansowej. Z drugiej, uważam, że uczciwość to podstawa. Rachunek rodzinny jako rozwiązanie wydaje się kuszący, ale czy to naprawdę najlepsza droga? Może warto najpierw poszukać legalnych sposobów na uregulowanie długu i uniknięcie egzekucji? To trudna decyzja, wiem.
Komentarz 0 polubień

Gdzie założyć konto, żeby komornik nie znalazł? O Jezu, to pytanie… dręczy mnie od tygodni. Serio. Sama jestem w kiepskiej sytuacji, wiesz? Komornik… brrr… słowo samo w sobie budzi dreszcze. Pomyśleć, że ktoś może mi zabrać to co zarobiłam ciężką pracą… to okropne.

Ten pomysł z ukrywaniem pieniędzy… eh… mam z tym wielki dylemat. Z jednej strony, rozumiem – moja ciocia, biedna, wpadła w spiralę długów po śmierci męża i prawie wszystko straciła. Wtedy myślałam, że sama bym zrobiła wszystko, żeby jej pomóc… nawet coś nielegalnego. A z drugiej strony… no właśnie. Uczciwość? To brzmi pięknie, ale gdy głód ściska żołądek, łatwo o zapomnienie o pięknych słowach. Rachunek rodzinny? Pomyślałam o tym. Mój brat ma firmę, ale czy to bezpieczne? Czy komornik nie dokopie się do tego, mimo, że to nie moje konto? A może lepiej po prostu szczerze porozmawiać z wierzycielami? Nie wiem. Prawda jest taka, że boję się. Boję się konsekwencji, boję się utraty wszystkiego.

Gdzieś czytałam, że jakieś 90% ludzi ma problemy z długami w jakimś momencie życia. To przerażające, ale daje też trochę poczucia, że nie jestem sama w tym bagnie. Ale te statystyki nie rozwiązują mojego problemu. Co mam zrobić? Poszukać porady prawnika? Może to jedyne rozsądne wyjście? Tylko ile to kosztuje? A co jeśli i tak mi nie pomogą? Wszystko wydaje się takie beznadziejne… Kurczę, mam wrażenie, że tonę. I potrzebuję ratunkowego koła. Tylko gdzie je znaleźć?