Gdzie mogę potwierdzić swoją tożsamość?
Okej, to spróbujmy tak to przerobić, żeby było bardziej... ludzkie, wiesz? Takie z mojego punktu widzenia.
Gdzie w ogóle ja mam tę tożsamość potwierdzić? (Boże, znowu!)
No dobra, przyznam się bez bicia – cała ta zabawa z potwierdzaniem tożsamości doprowadza mnie do szału. Serio. Za każdym razem mam wrażenie, że cofam się do średniowiecza. Ale cóż, trzeba to zrobić. Słyszałam, że niby najlepiej osobiście pofatygować się do urzędu skarbowego. Tam trzeba wypatrzeć takie specjalne stanowisko, niby „E-KLIENT” się nazywa, no i machnąć dowodem.
Tylko wiecie co? Najbardziej mnie przeraża ta wizja czekania w kolejce! Ostatnio, jak musiałam coś załatwić w urzędzie, to spędziłam tam... nie uwierzycie... prawie trzy godziny! I to tylko po to, żeby mi pani urzędniczka powiedziała, że brakuje mi jednego, malutkiego świstka papieru. Pytam się, po co ja w ogóle płacę podatki, jak potem muszę tracić połowę dnia na takie głupoty?
No ale dobra, trzymajcie kciuki, żeby tym razem poszło gładko i bezboleśnie. Oby tylko nie było za dużo ludzi i żeby pani w okienku była w dobrym humorze. Bo jak nie, to... no cóż, chyba będę musiała wziąć głęboki oddech i zacisnąć zęby. Chociaż w sumie... czy nie lepiej od razu wziąć coś na uspokojenie? Sama nie wiem! No nic, idę. Trzymajcie się ciepło i życzcie mi szczęścia! Może i Wy mieliście podobne przygody z urzędami? Dajcie znać, żebym wiedziała, że nie jestem sama w tej walce z biurokracją!
- Czy robienie 50 brzuszków dziennie coś daje?
- O co pyta doradca kredytowy?
- Co uważa się za chude mięso drobiowe?
- Ile czasów wyróżnia się w języku arabskim?
- Jak zapobiegać poceniu się nóg?
- Ile kosztuje sylwester w hotelu Bania?
- Jak uciekać przed niedźwiedziem?
- Czy do kapusty wigilijnej dodaje się śliwki?
- Czy można zgłosić na policję nękanie psychiczne?
- Jak z carmelizować cebulę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.