Czy kredyt 0 procent wejdzie w życie?

23 wyświetleń
Kredyt 0% – definitywne zaprzeczenie. Minister rozwoju jednoznacznie wykluczył wprowadzenie kredytu 0%. Zamiast niego, planowane są dopłaty do rat kredytowych. Program skierowany będzie do osób o dochodach do 120 tys. zł rocznie (pierwszy próg podatkowy). Nowy system zastąpi "Bezpieczny kredyt 2%" i "Rodzinny kredyt mieszkaniowy". Szczegóły wkrótce.
Komentarz 0 polubień

Kredyt 0% - kiedy wejdzie w życie? Nowe przepisy?

A więc tak... Kredyt 0%? O nie, nie tym razem. Minister rozwoju rozwiał nadzieje, totalnie. Smuteczek.

Pamiętam, jak na początku roku (styczeń 2024, Warszawa) gadałem z kumplem o "Bezpiecznym kredycie 2%". Myślałem, że to jakaś szansa... Ale teraz to już historia. I co? Znowu nic?

Zamiast tego mają być dopłaty, ale z limitem dochodów – 120 tys. rocznie. No spoko, niby. Ale czy to wystarczy? Nie wiem, sam mam mieszane uczucia. Trochę to wszystko... takie niejasne.

Trochę szkoda, bo kredyt 0% brzmiał obiecująco. Ale no cóż, życie.

Kiedy wejdzie w życie kredyt 0%?

O matko jedyna, kredyt 0%? Toż to bajka, a nie rzeczywistość! Jak to mówią, "wróżka zębuszka" się objawiła.

Kiedyyyy? Od 15 stycznia 2024 roku, bo 2025 to chyba jakaś pomyłka, ktoś się chyba pomylił licząc lata, nie? A skończy się 31 grudnia 2026, bo dwa lata to za długo, ludzie by oszaleli z radości.

Na co? A na wszystko! Na nowe szpilki od Gucci, na wycieczkę do Dubaju, na remont stodoły, na co dusza zapragnie. Tylko nie na zakup rakiet, bo to już nie wchodzi w grę!

Ile tego jest? Limit? 15 tysięcy wniosków na kwartał. A co, myślisz, że pieniądz rośnie na drzewach? To dopiero kapusta! Jak się zdecydujesz, to lepiej spiesz się, bo jakoś nie wierzę, że to starczy na wszystkich.

Moje spostrzeżenia:

  • Ja bym się spieszył, bo jak pies za suchymi kiełbasami!
  • To jakiś szwindel, na pewno jest haczyk!
  • Trzeba być bardzo sprytnym, żeby złapać ten kredyt.

Dodatkowo: Wujek Staszek z wioski mówi, że to wszystko to podstęp, żeby nam wcisnąć kolejne opłaty. Podobno jego sąsiad Janek się już na to złapał i teraz płacze, że w banku go oszukali, a ma na umyśle kupno ciągnika. Zapytajcie go o szczegóły! A ja się trzymam z daleka. Wolę oszczędzać na kapustę kiszoną!

Czy będzie kredyt 0 procent?

No dobra, to lecimy z tym koksem:

Będzie kredyt 0 procent? A figa z makiem! Panie, panowie, minister Paszyk wygadał się w Radiu Zet, że w pierwszym kwartale 2025 roku, to my dostaniemy program mieszkaniowy, ale bez kredytu 0 procent. Będzie za to program dopłat do rat. To jakby dać babci na urodziny skarpetki, a nie klocki Lego, no ale co zrobić.

  • Brak kredytu 0 procent: No cóż, marzenia o darmowym kredyciku prysły jak bańka mydlana.
  • Program dopłat do rat: Będą dopłacać, ale ile i komu, to już zagadka jak w "Trudnych Sprawach"!
  • Termin: Pierwszy kwartał 2025 roku – zapiszcie w kalendarzu, żeby potem nie było "A bo ja nie wiedziałem/am!"
  • Minister Krzysztof Paszyk: To on nam zepsuł zabawę, cała wina na niego! Żartuję, oczywiście, bo co ma minister do tego, że ja nie mam na chatę. No nic, przecież żartuje tylko troche.

Dodatkowe info, jakby ktoś pytał: ten Paszyk to taki gość, co to niby ma ogarniać rozwój i technologie. Ja tam bym mu dał do ogarnięcia mój ogródek, bo chwasty rosną jak szalone. A ta cała gadka o programie mieszkaniowym, to pewnie jakaś kolejna kiełbasa wyborcza. Oby nie okazało się, że dopłaty będą takie, że starczą ledwo na bułkę z masłem.

Kiedy wejdzie w życie kredyt 0 %?

Aaa, ten kredyt 0%, czyli jak państwo chce kupować głosy młodych za ich własne pieniądze... No dobra, żartuję! Albo i nie.

Planowany start to 15 stycznia 2025. Czyli, że niby po Nowym Roku kac zejdzie i od razu do banku? Ciekawe.

Warunki? No, jak to w życiu, zawsze są jakieś haczyki. Pamiętaj:

  • Wiek: Pewnie znowu wymyślą, że tylko do 35 lat. Potem to już tylko kredyty na trumnę, jak rozumiem.
  • Dochody: Zarabiasz za mało - źle, zarabiasz za dużo - jeszcze gorzej. Znajdź ten magiczny środek, jak Ewa Chodakowska złoty środek w odżywianiu.
  • Metraż: Jak masz pałac, to sorry, sam sobie płać. A jak klitkę, to już łaskawie pomogą. Taka sprawiedliwość!

Pamiętajcie, dzieci: jak państwo daje, to zwykle drugą ręką zabiera. Ale kto bogatemu zabroni? (Aha, to chyba nie tak szło...)

Dodatkowa ciekawostka: Słyszałem, że w Sejmie rozważają dodanie punktu, że trzeba lubić koty, żeby dostać ten kredyt. No wiecie, dla dobra klimatu mieszkaniowego.