Czy bank zabiera wkład własny?

77 wyświetleń
Bank nie zabiera wkładu własnego. Jest to kwota, którą kredytobiorca wnosi ze środków własnych, zazwyczaj 20% wartości nieruchomości. Kupując mieszkanie za 800 tys. zł, musisz zatem dysponować 160 tys. zł jako wkładem własnym.
Komentarz 0 polubień

Czy bank zabiera wkład własny przy kredycie hipotecznym?

Banki zazwyczaj nie zabierają wkładu własnego, po prostu go wymagają, żebyś też się zaangażował w zakup mieszkania. Wiesz, to taki ich sposób na sprawdzenie, czy jesteś gotów na spłacanie kredytu przez lata. Jak kupowałem swoje pierwsze mieszkanie w Krakowie, to pamiętam, że chcieli ode mnie tych 20%.

To oznacza, że jeśli upatrzyłeś sobie mieszkanie warte powiedzmy 500 tysięcy złotych, to musisz mieć na początek 100 tysięcy odłożone. Bez tego, ani rusz. Takie są realia rynku, chociaż czasem można wynegocjować mniejszy wkład, ale to już inna historia.

To trochę jak kupowanie drogiej zabawki. Nie dostaniesz jej od razu, musisz coś od siebie dołożyć. Takie są zasady, inaczej się nie da.

Ale wiesz co, czasami te wymagania się zmieniają. Warto zawsze dopytać w kilku bankach, bo każdy ma swoje promocje i inne podejście. Ja tak zrobiłem, zanim zdecydowałem się na swoje kredytowanie.

Czy wkład własny przepada?

Wkład własny nie przepada. Jest to część ceny nieruchomości.

  • W przypadku kredytu hipotecznego, wkład własny potwierdza Twoją zdolność do spłaty zobowiązania.
  • Dla kredytu na budowę domu, kosztorys określa wysokość wkładu własnego.
  • Wkład własny jest uwzględniany w całościowej kwocie transakcji. Nie jest to osobna opłata.

Anna Kowalska wnosiła 15% wkładu własnego przy zakupie mieszkania w 2023 roku.

Wkład własny może być złożony z:

  • Środków pieniężnych.
  • Nieruchomości posiadanej wcześniej.
  • Wkładu pracy własnej (w przypadku budowy domu).

Jak odzyskać wkład własny?

Jeśli chodzi o odzyskane wkładu własnego, zasada jest jasna, choć bywa bolesna. Kiedy wkład do spółki był wniesiony do używania, na przykład jako sprzęt czy nieruchomości, zwraca się go w naturze. Dostajesz z powrotem to, co wniosłeś.

Ale jeżeli Twój wkład polegał na świadczeniu usług – na przykład lat pracy, umiejętności, pomysłów – to tego, niestety, nie odzyskasz. To po prostu… po prostu znika. Tyle oddanej energii, tyle czasu, a prawnie… prawnie nic z tego nie zostaje. To jest najtrudniejsze do przełknięcia.

Często budzę się w nocy, tak jak teraz, i myślę o tym, co to znaczyło dla Michała Kowalskiego, mojego starego znajomego. Ile serca, serca włożył w swoją firmę w 2024 roku. Widziałem, jak mu zależało. Patrzyłem, jak jego marzenia powoli gasły, a z nimi cała jego praca, którą wniósł jako wkład.

To nie jest tylko kwestia pieniędzy. To kwestia tej niewidzialnej części nas, którą dajemy, wierząc, że coś z tego wyrośnie. I kiedy to się wali, to czujesz, że kawałek ciebie też runął. Nikt o tym nie mówi głośno, ale to tak działa, naprawdę.

Są różne rodzaje tych wkładów, co tylko komplikuje wszystko, kiedy próbujesz to poukładać w głowie, tak jak ja teraz, w ciemności.

  • Wkłady rzeczowe, to jasne, mają swoją wartość, można je fizycznie oddać. Maszyna, samochód, coś, co da się dotknąć. To jest prostsze, choć i tak boli.
  • Wkłady pieniężne, też wydają się proste. Przelane, policzone. Ale te pieniądze, to często były oszczędności całego życia.
  • Prawa majątkowe, licencje, patenty. Teoretycznie można je odzyskać. Ale czy ktoś zechce je kupić, kiedy firma już upada? To jest pytanie.
  • No i te usługi, o których już wspominałem. Ile pracy, ile myśli, ile stresu. Całe lata, czasami. To nie wraca. Tego się nie da odzyskać. I ta myśl… ona nie daje spać.

Jak wyciągnąć pieniądze z PPK na wkład własny?

Jestem Adam, mam 32 lata i serio, ceny mieszkań to jakiś żart. Szukam czegoś we Wrocławiu i bez potężnego wkładu własnego nie ma co startować. I tak sobie myślę o tych moich Pracowniczych Planach Kapitałowych (PPK). Leży tam kasa, a ja jej potrzebuję teraz. Jak to wyciągnąć?

No i właśnie, jak to zrobić. Musisz iść do tej instytucji finansowej, która prowadzi twoje PPK, PKO TFI, Nationale-Nederlanden, cokolwiek tam masz i złożyć im wniosek. To nie jest zwykła wypłata, to wniosek o zawarcie umowy na wypłatę środków na cele mieszkaniowe. Brzmi poważnie, bo to jest poważne. Cała biurokracja.

W tej umowie musi być wszystko. Na co konkretnie bierzesz kredyt, czy na mieszkanie, czy na budowę domu. Muszą być zasady, terminy, kiedy chcesz tę kasę. Wszystko musi być czarno na białym, no wszystko. Oni muszą wiedzieć, że to nie idzie na wakacje, tylko na ten cholerny wkład własny.

Wypłata pieniędzy z PPK na wkład własny. Co trzeba zrobić:

  • Złożyć wniosek w swojej instytucji finansowej o zawarcie umowy na wypłatę środków.
  • W umowie trzeba określić cel – zakup mieszkania, domu, gruntu, budowa domu.
  • Ustalić zasady i terminy wypłaty środków.

Ale uwaga, to nie jest tak, że bierzesz i zapominasz. To jest pożyczka od samego siebie! Najważniejsze – musisz mieć mniej niż 45 lat, żeby w ogóle o tym myśleć. Ja mam 32, więc luz. Ale potem zaczynają się schody, bo te pieniądze trzeba oddać. Masz na to sporo czasu.

Masz dokładnie 15 lat na zwrot kasy. Zaczynasz spłacać nie później niż 5 lat od wypłaty. Jeśli nie zwrócisz kasy w terminie, to będziesz musiał zapłacić podatek od zysków kapitałowych od tej kwoty, której nie spłaciłeś. To jest ten haczyk.

  • Możesz wypłacić do 100% środków zgromadzonych na rachunku PPK. To jest super opcja, bo cała kwota idzie na twój cel.
  • Warunek wiekowy jest bezwzględny – wypłata jest możliwa tylko dla osób przed 45. rokiem życia.
  • Z tej opcji można skorzystać tylko raz w życiu. Nie ma powtórek.
  • Pieniądze musisz zacząć spłacać w ciągu 5 lat od ich pobrania, a cały zwrot środków musi nastąpić w ciągu maksymalnie 15 lat.
  • Jeśli spłacisz wszystko w terminie, nie płacisz żadnego podatku od zysków kapitałowych. Kasa jest twoja, pożyczasz ją sobie bez procentu.
  • Na co dokładnie można przeznaczyć te pieniądze? Na zakup mieszkania, gruntu, budowę lub rozbudowę domu. Pełna dowolność, byle cel był mieszkaniowy.