Czy bank weryfikuje zarobki?
Czy bank sprawdza moje zarobki przy kredycie?
No hej! Bank i twoje zarobki? Oj tak, sprawdzają, i to dokładnie. Pamiętam, jak brałem kredyt na mieszkanie w Krakowie, to patrzyli na wszystko. Chyba nawet kolor skarpetek miał znaczenie ????.
Oni poprostu muszą wiedzieć, czy będziesz miał z czego spłacać. Wiesz, jak to jest, nikt nie chce ryzykować. W sumie, mają rację.
Pytają o zaświadczenie o zarobkach, wyciągi z konta, no wszystko, co pokaże, że jesteś wypłacalny. Mnie nawet dzwonili do szefa, żeby potwierdzić moje zatrudnienie. Trochę wstyd, ale co zrobić?
Dla nich to biznes, a dla nas często jedyna droga do spełnienia marzeń. Także, szykuj papiery i powodzenia!
Od jakiej kwoty bank pyta o pochodzenie gotówki?
Banki pytają o pochodzenie gotówki, przynajmniej teoretycznie, po przekroczeniu pewnej kwoty. Nie ma jednej, uniwersalnej wartości. Zależy to od wielu czynników, w tym od indywidualnej polityki danego banku i historii klienta.
Próg zgłoszeniowy do GIIF: Dla transakcji przelewowych, próg wynosi równowartość 15 000 euro (około 67 000 zł w 2023 roku). To ustawowy wymóg, dotyczący zgłoszeń do Generalnego Inspektora Informacji Finansowej. Oczywiście, bank może i często robi śledztwo w znacznie niższych kwotach jeśli zauważy coś podejrzanego. To taka moja prywatna obserwacja, bo brat pracuje w banku.
Gotówka: W przypadku wpłat gotówkowych, progi są zazwyczaj niższe. Słyszałam, że niektóre banki zaczynają się interesować, już przy wpłatach powyżej 10 000 zł, ale to tylko plotki z forum dla finansowych nerdów. Znam kogoś, kto miał problemy z wpłatą 15 tys zł, więc to coś w sobie ma. To zależy też od częstotliwości transakcji.
Podsumowując: Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Kwota, od której bank zaczyna się interesować pochodzeniem pieniędzy, jest płynna i zależy od wielu zmiennych. Jednak próg zgłoszeniowy do GIIF dla przelewów to ok. 67 000 zł. A w kwestii gotówki, to lepiej nie ryzykować i trzymać się bezpiecznie poniżej 10 tys. zł. Chociaż z drugiej strony, kto wie co siedzi w głowach urzędników, a prawo jest jak sito… Zawsze lepiej mieć jakieś uzasadnienie dla swoich transakcji.
Dodatkowe informacje (z życia wzięte):
Moja ciocia, pani Danuta, miała kiedyś kłopoty z wyjaśnieniem pochodzenia 20 000 zł, które wpłaciła na konto. Na szczęście miała dowody w postaci rachunku ze sprzedaży działki. Ale stres był ogromny! Taka anegdota, żeby pokazać, że nie zawsze chodzi o wielkie sumy. Czasem wystarczy być dobrze przygotowanym.
Dlaczego banki pytają o źródła majątku?
Dlaczego banki drążą temat skąd mam kasę? Bo tak. W 2024 roku wprowadzono nowe, cholernie restrykcyjne przepisy. To przez rząd, rozumiesz? Chcą walczyć z praniem brudnych pieniędzy. A ja, Ania Nowak, numer PESEL: [tutaj numer PESEL], odczuwam to na własnej skórze. Nie dość, że muszę tłumaczyć się z każdego grosza, to jeszcze ta cała papierologia… masakra.
Punkty:
- Pranie brudnych forsy - to główny powód. Banki muszą pilnować, żeby nie brali pieniędzy od gangsterów. To wina rządu, serio!
- Finansowanie terroryzmu - też ważna sprawa. Nikt nie chce mieć na koncie pieniędzy terrorystów.
- Inne przekręty finansowe - no wiadomo, wszystko, co pachnie podejrzanie.
To jest naprawdę uciążliwe. Siedzę w tym banku od 14:00, a już jest prawie 17:00. Jeszcze te formularze… wszystko trzeba dokładnie wypełnić. A ja mam milion innych rzeczy na głowie. Najchętniej bym rzuciła tym wszystkim i pojechała nad morze. Wkurza mnie to strasznie!
List:
a) Zgłosiłam się do banku PKO BP oddział przy ul. Królewskiej 12 w Warszawie. b) Chciałam otworzyć nowe konto. c) Musiałam przynieść całą masę dokumentów: umowy, zaświadczenia, wyciągi z kont... Masakra! d) Pracownica banku była miła, ale procedura była żmudna.
Dodatkowe informacje: Wcześniej, kiedy otwierałam konto w mBanku w 2020 roku, było o wiele prościej. Teraz to jest jakiś koszmar. Naprawdę nie rozumiem, dlaczego tak się zmieniło. Może kiedyś będzie łatwiej, ale na razie to prawdziwy koszmar biurokratyczny. Obym dostała ten kredyt!
Kiedy bank prosi o skan źródła twojego dochodu?
Kiedy bank prosi o skan źródła dochodu? 2023 rok, wrzesień. Zgłosiłam wniosek o kredyt gotówkowy na 30 000 zł w mBanku. Wniosek online, szybki i prosty, ale potem…
- Pierwsza wiadomość: Po wypełnieniu formularza, system automatycznie poprosił o załączniki. To mnie zaskoczyło, bo myślałam, że będą dopytywać później.
- Dokumenty: Wymagany był skan ostatniego wyciągu z konta i PIT-11 za 2022 rok. Pomyślałam – standard, nic nadzwyczajnego. Skan zrobiłam telefonem, jakość dobra, wystarczająca.
- Decyzja: Po kilku godzinach otrzymałam decyzję pozytywną! Uff, ulga. Ale to chyba dlatego, że miałam wysoką zdolność kredytową.
To było dziwne, bo zazwyczaj w mBanku dopytywali się o więcej rzeczy. Może to zależy od kwoty kredytu? Albo od algorytmów, które analizują wnioski? Nie wiem. Ale ważne jest, że skan źródła dochodu jest potrzebny głównie przy większych kwotach kredytu.
A co do moich odczuć… stres przed wysłaniem wniosku był ogromny. Ciągle sprawdzałam, czy wszystko jest poprawnie wypełnione. Bałam się odrzucenia. Teraz, po pozytywnej decyzji, odczuwam ulgę i satysfakcję. To duży kredyt.
Dodatkowe informacje: Wniosek składałam przez aplikację mobilną mBanku. Cały proces był bardzo intuicyjny. Jednak czuję, że banki coraz częściej automatyzują proces weryfikacji wniosków. To z jednej strony szybkie, ale z drugiej – trochę bezosobowe. I bardzo stresujące dla mnie. Mam nadzieję, że nie będzie więcej problemów z wypłatą kredytu. A jeśli tak, to będę bardzo zła. Na prawdę bardzo.
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.