Co wchodzi w skład kredytu?
Kurczę, kredyt... Sama myśl o nim wywołuje u mnie lekki dreszcz. Pamiętam, jak brałam kredyt na mieszkanie – masakra, ile to papierków, ile stresu! I to ciągłe zastanawianie się: "Czy dam radę spłacać? A co, jeśli stracę pracę?" No właśnie, co wchodzi w skład tego całego kredytu? Bo przecież nie tylko odsetki, prawda?
No niby odsetki to podstawa, jasne. Ale dochodzą do tego jeszcze jakieś… prowizje. Za co niby te prowizje? Za to, że łaskawie pożyczają mi pieniądze? Ech... I marża banku, kolejna rzecz, której tak do końca nie rozumiem. Pamiętam, jak mój doradca kredytowy tłumaczył mi to jakimś skomplikowanym językiem, aż głowa bolała. W każdym razie, to też trzeba doliczyć.
I opłaty! O matko, opłata za rozpatrzenie wniosku, serio? Przecież i tak zarabiają na odsetkach! A potem jeszcze podatki, na przykład PCC – pamiętam, to był całkiem spory wydatek. No i wisienka na torcie: ubezpieczenia. Niby dla mojego dobra, na życie, od utraty pracy... ale znowu dodatkowy koszt. Słyszałam, że czasem te ubezpieczenia wcale nie są takie korzystne, jak próbują nam wmówić. Trzeba uważać i porównywać oferty, bo można się nieźle naciąć.
Czytałam gdzieś, że średnio koszty okołokredytowe mogą wynosić nawet kilka tysięcy złotych! Szok, prawda? Dlatego ważne, żeby wszystko dokładnie sprawdzić i nie bać się pytać. Bo w końcu to nasze pieniądze!
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.