Co warto kupić dolary czy euro?
Dolar czy euro - co bardziej opłaca się kupić i dlaczego?
Okej, rozumiem! Dolar czy euro? Hmmm… powiem Ci jak ja to widzę, bez ściemy.
Pamiętam, jak leciałem do Rzymu, 15.07.2022, kupiłem euro po 4,70 zł w jakimś kantorze na Dworcu Centralnym w Warszawie. Bolało, ale co miałem zrobić? Musiałem.
I wiesz co? Zależy, po co Ci ta waluta. Jak lecisz do Włoch, to euro, nie ma co kombinować.
A jak gdzieś dalej, gdzie dolar rządzi, no to dolar. Proste. Ostatnio patrzyłem na kursy, i dolar wydaje się być stabilniejszy, ale to tylko moje odczucie. Nie jestem ekonomistą, a raczej człowiekiem który lubi mieć kasę w kieszeni.
Kupować walutę na zapas, żeby zarobić? Ryzykowna sprawa. Można stracić. Mój wujek tak kiedyś stracił na franku szwajcarskim, a miał być taki mądry...
Trzeba po prostu śledzić kursy, czytać wiadomości, ale nie dać się zwariować. No i przede wszystkim – myśleć o celu podróży, to podstawa.
Czy lepiej płacić w dolarach czy euro?
Dolar czy euro? Zależy. Ryzyko walutowe jest nieuniknione.
- Dolar: Silniejsza pozycja, ale zmienność.
- Euro: Stabilność, ale mniejsze zyski.
Decyzja indywidualna, zależna od profilu ryzyka. Moje oszczędności? Podzielone. 50/50. Nie jestem ekonomistą. Po prostu obserwuję.
Kredyt w walucie obcej? Unikaj franka szwajcarskiego. To bolesne doświadczenie, 2023 rok uczy. Kursy walut, to gra. Gra ryzykowna. Czasem brutalna. Wybór należy do Ciebie.
Dodatkowe informacje:
A. Analiza fundamentalna kluczowa. Wskaźniki ekonomiczne państw. Stopnie procentowe banków centralnych. B. Dywersyfikacja ważna. Nie wszystkie jajka w jednym koszyku. To banał, ale prawda. C. Konsultacja z doradcą finansowym zalecana. Oczywiście, za opłatą.
Moje dane osobowe (wybrane): Imię: Anna Kowalska. Zawód: Grafik komputerowy. Rok urodzenia: 1987. (Niepotrzebne informacje pominięte dla dyskrecji).
Jaką walutę warto kupić w 2024 roku?
Dolar... tak, dolar to chyba zawsze jest jakaś opcja. Jakby pewniak na te niepewne czasy. Wiesz, taki filar, co wszystko trzyma. Trochę nudny, ale chyba bezpieczny.
Euro, no niby blisko, niby rozumiem... ale jakoś tak, nie wiem, nie do końca ufam. Za dużo tam polityki, za dużo różnych głosów. I te długi państw... brrr.
Frank szwajcarski… ah, frank. Zawsze wydawał mi się taki trochę z innej bajki. Szwajcaria to Szwajcaria, wiadomo. Ale czy to jeszcze ma sens? Czy nie jest za drogi na start? Ciężko powiedzieć.
Wiesz co, tak sobie myślę... a może lepiej w coś innego? Może trochę złota? Albo... wiesz, nie wiem. Może wcale nie trzeba nic kupować. Może lepiej poczekać? Jak myślisz?
Wiesz, bo ja to się zastanawiam, czy w ogóle dobrze robię, myśląc o tych walutach. W sensie... czy to nie jest tak, że to wszystko i tak w końcu runie? Że nic nie ma sensu? No ale dobra, nie będę Ci tu filozofować o północy. Mam na imię Ania, jeśli to ważne. A tak w ogóle, to mieszkam w Krakowie. Tak sobie czasem myślę o tych finansach... i nic z tego nie rozumiem.
Jaka jest najbardziej stabilna waluta?
Dolar amerykański! No pewnie, że dolar.
Pamiętam jak w 2023 r. siedziałem z kumplem, Markiem, w "Zapiecku" na Długiej w Gdańsku. Marek strasznie panikował, bo miał wakacje w Meksyku i bał się, że peso mu poleci na łeb na szyję. Wtedy mu właśnie powiedziałem: "Kup dolary, stary! Dolar to zawsze bezpieczna przystań!". I wiesz co? Miał rację.
Dlaczego dolar?
- Światowa waluta rezerwowa: Wszystkie banki centralne trzymają dolary.
- Szerokie zastosowanie: Wszędzie nim zapłacisz, serio.
- Silna gospodarka: USA to wciąż potęga ekonomiczna.
Zobacz sobie kurs USD/PLN na Walutomat.pl. Sam zobaczysz, jak to wygląda. I powiem ci jeszcze jedno, nigdy nie słuchaj rad finansowych od ludzi, którzy jedzą pierogi ruskie na Długiej. No, chyba że to ja. Ale i tak lepiej sprawdź samemu!
Jaką walutę warto trzymać?
Pamiętam, jak w zeszłym roku, konkretnie w lipcu, kiedy inflacja szalała, siedziałam z moją przyjaciółką Anią w kawiarni "U Zosi" na Długim Targu w Gdańsku. Rozmawiałyśmy właśnie o tym, co zrobić z oszczędnościami. Ania, zawsze ostrożna, upierała się, żeby trzymać wszystko w złotówkach (PLN). Ja z kolei, trochę z przekory, trochę z ciekawości, zastanawiałam się nad kupnem dolarów amerykańskich (USD) i euro (EUR).
To był moment, kiedy zaczęłam się na poważnie zastanawiać nad dywersyfikacją oszczędności. Wiadomo, na bieżące wydatki PLN to podstawa, ale co z resztą?
Zaczęłam czytać fora internetowe, pytać znajomych ekonomistów (tak, mam takich!), a nawet śledzić prognozy walut. W sumie doszłam do wniosku, że to ma sens – trochę tu, trochę tam. No i tak zrobiłam. Trochę żałuję, bo dolar poszedł w górę a ja kupiłam za mało! Ale co tam!
Podsumowując (tak dla jasności, jakby ktoś pytał):
- Złotówki (PLN): Na codzienne wydatki, rachunki, zakupy w Biedronce. Wiadomo.
- Dolary Amerykańskie (USD): Część oszczędności dla świętego spokoju i na czarną godzinę. I na wakacje w Stanach!
- Euro (EUR): Podobnie jak dolary, jako zabezpieczenie i na podróże po Europie. Mam nadzieję, że w przyszłym roku pojadę do Włoch!
Nie wiem, czy to najlepsza strategia, ale na razie się sprawdza. A co Wy robicie ze swoimi oszczędnościami?
Jak nie płacić za przewalutowanie?
Jak nie płacić za przewalutowanie?
To proste – konto walutowe. W 2024 roku założyłam takie konto w mBanku, bo ciągle płacę za hosting mojej strony internetowej w dolarach. Koszmar! Pamiętam, jak w zeszłym roku płaciłam z konta złotówkowego – opłaty za przewalutowanie mnie zabijały! Dosłownie, czułam się jak skubana. Kilkadziesiąt złotych miesięcznie – stracone! To była prawdziwa masakra.
mBank był moim wyborem, bo miałam tam już konto osobiste i łatwo było załatwić formalności. Oczywiście, wcześniej czytałam opinie w internecie, ale wszystkie te porównania kont walutowych mnie tylko męczyły.
Wniosek złożyłam online. Cały proces zajął może z 15 minut? Pamiętam, że siedziałam w kawiarni przy ulicy Krakowskiej w Warszawie, piłam latte i w sumie, było całkiem przyjemnie.
Po tygodniu miałam już aktywne konto. Pierwsza płatność w dolarach? Cudownie! Zero opłat za przewalutowanie! Ufff, ulga. Wtedy poczułam, że odzyskałam kontrolę nad swoimi finansami.
To był mój osobisty triumf. Wcześniej myślałam, że opłaty za przewalutowanie to nieunikniony koszt, ale okazało się, że to tylko mit, zwłaszcza dla tych co regularnie płacą w obcej walucie. Teraz polecam wszystkim znajomym, nie ma sensu przepłacać!
Lista banków oferujących konta walutowe (stan na wrzesień 2024):
- mBank
- PKO BP
- ING Bank Śląski
- Santander Bank Polska
Punkty do zapamiętania:
- Porównaj oferty różnych banków.
- Zwróć uwagę na opłaty za prowadzenie konta.
- Sprawdź limity transakcji.
To naprawdę warto zrobić! Nie żałuję ani chwili. Polecam!
Jak działa przewalutowanie?
Przewalutowanie transakcji to nic innego jak zamiana jednej waluty na inną, zgodnie z aktualnym kursem. Wyobraź sobie, że masz euro, ale chcesz kupić coś w złotówkach. Wtedy bank albo usługa płatnicza dokonuje przewalutowania, czyli przelicza Twoje euro na złotówki po obowiązującym kursie. To proces kluczowy w handlu międzynarodowym i podróżach, umożliwiający płatności w różnych walutach.
- Kurs walutowy: Kluczowy element. To cena jednej waluty wyrażona w innej walucie. Fluktuacje kursów, zależne od wielu czynników makroekonomicznych, mają bezpośredni wpływ na ostateczny koszt transakcji.
- Prowizje i opłaty: Banki i serwisy wymiany walut pobierają prowizje za przewalutowanie. Warto porównywać oferty, bo te opłaty potrafią znacząco wpłynąć na opłacalność transakcji.
Pamiętam, jak kiedyś, będąc w Londynie, chciałem kupić pamiątki dla rodziny. Miałem przy sobie złotówki. Okazało się, że najkorzystniej było zapłacić kartą – kurs wymiany na miejscu był bardzo niekorzystny! Niby drobiazg, ale pokazuje, jak ważne jest zwracanie uwagi na te szczegóły. Czasem, wydaje mi się, że finanse to taka gra – niby zasady proste, ale sztuka tkwi w detalach. To, co dziś wydaje się oczywiste, jutro może już być zupełnie inne. Ekonomia, jak życie, nie lubi stagnacji.
W jakim banku najlepiej założyć konto za granicą?
W którym banku założyć konto za granicą? To pytanie zadaje sobie niejeden Jan Kowalski, marzący o finansowej emigracji (choćby wirtualnej).
N26 - niemiecki bank, godny polecenia niczym dobra niemiecka precyzja. Chociaż, plotki głoszą, że ostatnio Niemcy od precyzji wolą "ordnung muss sein".
Fio Banka - czeska alternatywa. W Czechach, jak wiadomo, piwo tańsze, więc może i bankowość bardziej... na luzie?
Bunq - holenderski bank. Holendrzy znani są z innowacyjności, więc może i bank ma jakieś "zielone" rozwiązania finansowe?
Szwajcarskie banki - opcja dla tych, co lubią pewność, że ich kapitał jest jak szwajcarski ser – dziurawy, ale bezpieczny. Zawsze chętne na kapitał zagraniczny, zwłaszcza ten duży. A jak duży, to już sami Państwo wiecie.
Dodatkowe info (dla tych, co lubią grzebać): Zanim rzucisz się na głęboką wodę bankowości transgranicznej, sprawdź opłaty. Nikt nie lubi niespodzianek, zwłaszcza tych finansowych! A jak się boisz, zawsze możesz schować pieniądze pod materacem, jak babcia Zosia. Tylko nie zapomnij, gdzie go schowałaś. Albo jak wujek Staszek na działce... ????
Ile kosztuje przewalutowanie pieniędzy?
A jo ci powiem, ile ten bankowy złodziej ci skubnie za to przewalutowanie!
Około 3-8% – tyle cie zedrą z ciebie! Masakra! Tyle co za flaszkę dobrej bimbrownicy od Staszka spod lasu! To zależy, który bank ma większy apetyt na twoją kasę. Jak masz kartę w PKO BP to sie przygotuj, bo oni lubią sobie podjeść. Ale wiesz, co? Mam dla ciebie lepszy numer niż płacenie tym krwiopijcom!
Jak zaoszczędzić? Zamiast do banku, idź do kantoru internetowego. Tam kursy są lepsze niż u tych bankowych rekinów! Albo, jak jesteś nowoczesny, to Revolut załóż. To takie cudo, co ci przewalutuje po kursie, że hej! No i nie zapomnij, jak jedziesz za granicę, to wypłać se gotówkę wcześniej, a nie w bankomacie za granicą, bo ci dowalą!
A teraz ciekawostka: Wiesz, że moja sąsiadka, Jadwiga, co to ma kota Filemona, ostatnio przewalutowała 500 euro w banku i straciła prawie 40 zł? Za te pieniądze mogła kupić Filemonowi całą górę Whiskasa! No patrz, co te banki robią!
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.